Reklama

Reklama

Tokio 2020. Polki szóste w kwalifikacjach sprintu drużynowego

Polki - Marlena Karwacka i Urszula Łoś - zajęły szóste miejsce w kwalifikacjach sprintu drużynowego w kolarstwie torowym na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Wygrały Niemki, przed Chinkami i Holenderkami. I właśnie "Pomarańczowe" będą rywalkami "Biało-Czerwonych" w pierwszej rundzie.

Na czym polega sprint drużynowy? W rywalizacji kobiet startują dwie zawodniczki. Pierwsza jedzie jedno okrążenie i zjeżdża z toru, a druga jeszcze jedno i liczy się jej czas po drugim okrążeniu.

Jako pierwsze zaprezentowały się Ukrainki - Ljubow Basowa i Olena Starikowa. Osiągnęły czas 33,542.

Potem jechały Litwinki - Simona Krupeckaite i Migle Marozaite, które były szybsze z wynikiem 33,276.

Następnie na pierwsze miejsce wysunęły się Polki, które jechały w składzie Marlena Karwacka i Urszula Łoś, z czasem 33,244.

"Biało-Czerwone" wyprzedziły Meksykanki w składzie Daniela Gaxiola Gonzalez i Yuli Verdugo Osuna. Po pierwszym okrążeniu te zawodniczki zajmowały dopiero trzecie miejsce, ale na finiszu okazały się najszybsze - 33,097.

Reklama

Jeszcze lepszy czas uzyskały Holenderki, które pojechały znakomicie. Shanne Braspennincx i Laurine van Riessen jako pierwsze zeszły poniżej 33 sekund - 32,465.

Następnie na prowadzenie wyszły Niemki - Lea Sophie Friedrich i Emma Hinze, które osiągnęły 33,102. To są mistrzynie świata w tej konkurencji.

Słabiej pojechały Rosjanki, które co prawda po pierwszym okrążeniu w wykonaniu Darii Szmielowej prowadziły, ale Anastazja Wojnowa spadła na trzecie miejsce - 32,476.

Kwalifikacje zakończyły Chinki. Shanju Bao i Tianshi Zhong przegrały jednak z Niemkami i zajęły drugie miejsce - 33,135.

W pierwszej rundzie drużyny zmierzą się w zestawie 1-8 itd. po kwalifikacjach, co oznacza, że Polki będą jechały z Holenderkami. Ten występ o 9.53 czasu polskiego.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Pawo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje