Reklama

Reklama

Tokio 2020. Piotr Myszka: Zrobię wszystko, aby znaleźć się na podium

Zofia Klepacka (Legia Warszawa) i Piotr Myszka wystartują w sobotę w żeglarskiej klasie RS:X w ostatnim, podwójnie punktowanym wyścigu medalowym. "Mam szansę nawet na drugie miejsce i zrobię wszystko, aby znaleźć się na podium" – zapowiedział deskarz AZS AWFiS Gdańsk.

"To był bardzo emocjonujący dzień. Pierwszy czwartkowy wyścig nie przebiegł po mojej myśli, bo w ogóle nie sprawdziły się założenia taktyczne i byłem w nim dopiero dziewiąty. Później poszło mi jednak znacznie lepiej. W kolejnym dopłynąłem na metę na piątej i w ostatnim, na którym szczególnie mi zależało, na drugiej pozycji. Chciałem bowiem odrobić straty do miejsc na podium. I razem z Kiranem Badloe, który w tych warunkach był ode mnie szybszy, kontrolowaliśmy przebieg rywalizacji w trzecim starcie" - przyznał Myszka.

Reklama

W sobotę odbędzie się podwójnie punktowany wyścig medalowy z udziałem 10 najlepszych żeglarzy. 40-letni Polak jest czwarty i do drugiego Francuza Thomasa Goyarda traci pięć, a do trzeciego Włocha Mattii Camboniego trzy punkty.

Złoty medal praktycznie zapewnił sobie aktualny mistrz świata i Europy Holender Kiran Badloe - warunkiem jest ukończenie ostatniego wyścigu.

"Dzisiaj odrobiłem sporo punktów do Włocha, który w ostatnim starcie popłynął bardzo słabo. Mam szansę nawet na drugie miejsce i zrobię wszystko, aby znaleźć się na podium" - zapewnił Myszka, który pięć lat temu w Rio de Janeiro ukończył olimpijskie zmagania na czwartym miejscu.

Po 12 startach na dziewiątej pozycji plasuje się Klepacka, która nie ma szans na powtórzenie sukcesu z igrzysk z Londynu w 2012 roku, kiedy wywalczyła trzecią lokatę.

"Na otarcie łez i na pocieszenie pozostał mi wyścig medalowy. Walczyłam do końca, ale początek regat nie był specjalnie udany. Pierwszego dnia straciłam sporo punktów po tym jak wpłynęła na mnie zawodniczka z Francji, a drugiego przydarzyła mi się usterka sprzętu. Zrobiłam co mogłam, jednak czołówka mi odskoczyła. Cieszę się jednak, że jestem na igrzyskach, i że ta impreza doszła w ogóle do skutku" - stwierdziła reprezentantka stołecznego klubu.

Przed ostatnim startem prowadzi Chinka Yunxiu Lu, który ma cztery punkty przewagi nad drugą Brytyjka Emmą Wilson oraz sześć na broniącą tytułu Francuzką Charline Picon. Żadna inna zawodniczka nie ma już szans znaleźć się na podium. 

Igrzyska olimpijskie w Tokio trwają w najlepsze - Sprawdź już teraz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje