Reklama

Reklama

Tokio 2020. Lekkoatletyka. Pia Skrzyszowska: Technicznie wszystko poszło źle

Pia Skrzyszowska nie zdołała wywalczyć awansu do finału biegu na 100 metrów przez płotki podczas igrzysk w Tokio. Tuż po zakończeniu rywalizacji w półfinale zawodniczka w rozmowie z "TVP Sport" zalała się łzami. - Źle pobiegłam - mówiła.

Skrzyszowska w swoim biegu półfinałowym uzyskała szósty wynik, meldując się na mecie z czasem 12,89. Rywalizacja miała jednak mocno niecodzienny przebieg, bowiem zawodniczki podchodziły do startu... aż czterokrotnie.

Odległe miejsce w półfinale oznacza, że Skrzyszowska kończy indywidualną rywalizację. Podczas igrzysk będziemy ją jednak jeszcze oglądać w sztafecie. Przed kamerą "TVP Sport" młoda Polka nie kryła rozczarowania.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź 

Reklama

- Wchodziłam tyle razy w bloki. Nie musiał być finał, ale po prostu, źle pobiegłam - mówiła, nie mogąc ukryć łez.

- Niestety, tutaj technicznie wszystko poszło źle. Teraz wszystko na sztafetę - dodała po chwili.

Najlepszy czas półfinałów uzyskała Kubanka, Jasmine Quinn-Camacho, bijąc rekord olimpijski (12,26).

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje