Reklama

Reklama

Tokio 2020. Lekkoatletyka. Maria Andrejczyk: Teraz dbam o zdrowie

Maria Andrejczyk odebrała w sobotę srebrny medal igrzysk w Tokio. Nasza oszczepniczka przed kamerą "TVP Sport" przyznała, że bardzo cieszy się ze zdobycia krążka. Nie świętowała jednak zbyt hucznie.

Polka do rywalizacji przystępowała jako numer jeden światowych tabel za 2021 rok, ale jednocześnie - kilka miesięcy po kontuzji. Udało jej się wygrać walkę z czasem i w Japonii przegrała jedynie z Chinką, Shiying Liu. Nasza reprezentantka rzuciła 64,61 metra.

- Powoli zaczynam czuć ciężar tego medalu... jest przepiękny. Jestem bardzo wdzięczna - mówiła Andrejczyk przed kamerą "TVP Sport".

- Podejrzewam, że każdy medalista IO niesie ze sobą pewną historię, walkę. Ja również, jestem dumna, że udało się to pokonać. Mam go ze sobą, trzymam w swoich rękach - kontynuowała, wciąż bardzo poruszona.

Zapytana o to, czy świętowała w piątek zdobycie medalu, zdecydowanie zaprzeczyła.

Reklama

- Fety nie było. Wróciłam około 2:00 do hotelu, próbowałam zasnąć, zasnęłam ok. 6:00. Teraz dbam o zdrowie, a nie żeby imprezować po medalu - stwierdziła.

TC

Tokio 2020 - bądź z nami na igrzyskach olimpijskich! Sprawdź 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama