Reklama

Reklama

Tokio 2020. Lekkoatletyka. Kamila Lićwinko: Przeszłam lekki udar cieplny

Kamila Lićwinko zakończyła zmagania w finale skoku wzwyż na 11. pozycji. Polka przed kamerą "TVP Sport" zdradziła, że bardzo mocno odczuła występ w eliminacjach. Przeszła lekki udar cieplny.

Polkę można było wymieniać w gronie kandydatek do medalu. Niestety, Polka dopiero w trzeciej próbie pokonała 1,93 metra, a kolejnej wysokości (1,96) już nie zaliczyła.

- Nie wiem, co powiedzieć.. jestem w szoku że tak kiepsko skakałam - mówiła Lićwinko przed kamerą "TVP Sport".

- Dwa dni temu w eliminacjach zaliczałam dobre skoki. Dziś czułam się bardzo zmęczona. Przeszłam lekki udar cieplny... nie wiem czy to są tego konsekwencje - kontynuowała.

Jak dodała, myślała, że dopiero wysokość dwóch metrów "będzie w stanie ją zatrzymać". 

- Próbowałam już dwa razy. Trzeci nie spróbuję - mówiła, mając na myśli udział w igrzyskach w Paryżu w 2024 roku oraz fakt, że Tokio było jej drugą imprezą tej rangi, po Rio de Janeiro.

TC

Reklama

Tokio 2020 - bądź z nami na igrzyskach olimpijskich! Sprawdź 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama