Reklama

Reklama

Tokio 2020. Lekkoatletyka. Czesław Cybulski: Nasi młociarze zdobyli cztery medale mimo błędów technicznych

- O sile naszych zawodników w rzucie młotem świadczy to, że zdobyli cztery medale igrzysk olimpijskich mimo błędów technicznych - powiedział Czesław Cybulski, były trener m.in. Anity Włodarczyk i Pawła Fajdka. Doświadczony szkoleniowiec dodał, że kluczem do sukcesu jest nie siła, a technika.

W środę Wojciech Nowicki uzyskał wynik 82,52 i zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio. Brąz wywalczył Fajdek, któremu zmierzono 81,53. Biało-czerwoni w Japonii zdobyli cztery medale w tej konkurencji, gdyż dzień wcześniej po trzecie olimpijskie złoto sięgnęła Włodarczyk, a na najniższym stopniu podium stanęła Malwina Kopron.

"Bardzo się cieszę z sukcesu Polaków na igrzyskach w Tokio. Jestem z tego dumny. Dziś wielu trenerów dzwoniło do mnie z gratulacjami, chociaż już nie jestem szkoleniowcem naszych młociarzy. Jest jednak we mnie wielkie zadowolenie, że zrobiłem dla Polski to, co chciałem i wychowałem dużą grupę świetnych zawodników" - powiedział PAP Cybulski.

Reklama

Dziś 86-letni trener stwierdził, że obecnie jest na emeryturze, a "po świecie jeżdżą inni", ale na coś przydała się jego 61-letnia praca trenerska i 50 lat poświęconych dla polskiej reprezentacji.

Tokio 2020. "Największe możliwości ma Malwina Kopron"

"Niektórzy mówią, bądź mówili mi, że niepotrzebnie rozstałem się z Ziółkowskim, ale popatrzmy na to, jak na oś czasu. Gdybym w pewnym momencie nie rozstał się z Ziółkowskim, to nie byłoby Włodarczyk, gdybym nie rozstał się z Włodarczyk, to nie byłoby Fajdka. Czymś jednak pana zaskoczę. Największe predyspozycje i możliwości w mojej ocenie ma Malwina Kopron. Ona ma wrodzoną szybkość, bo +liznęła+ rzutu oszczepem. Gdyby od zawsze u niej sport był na pierwszym miejscu, to dziś mogłaby rzucać już nie 75 czy 76, ale nawet 85 metrów. Tak sądzę. Na to ją stać" - ocenił doświadczony szkoleniowiec.

Jego zdaniem o sile polskich zawodników świadczy fakt, że osiągają tak wielkie sukcesy pomimo błędów technicznych.

"Trochę śmiałem się podczas dzisiejszego konkursu mężczyzn, bo nasi reprezentanci źle rzucali technicznie. Inni też źle, albo jeszcze gorzej, ale widać, że nadal wiele jest do poprawy. Trzeba głównie pracować nad obszernością ruchu. Im dłuższe ramię, tym lepiej w tej konkurencji. Wystarczy mieć taką siłę, aby móc swobodnie operować młotem. Kluczem do wszystkiego jest technika. Mimo tego zdobywamy cztery medale w jednej konkurencji na igrzyskach. To przecież świetny rezultat. W mojej ocenie takie sukcesy mogły przyjść nawet wcześniej, ale z różnych powodów się nie udawało" - dodał Cybulski. 

Tomasz Więcławski

Igrzyska olimpijskie w Tokio trwają w najlepsze - Sprawdź już teraz

Gdzie i kiedy oglądać Polaków w Tokio - Sprawdź teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje