Reklama

Reklama

Tokio 2020. "Klątwa ćwierćfinałów" trwa dla polskich siatkarzy

Tegoroczne igrzyska polscy siatkarze zakończyli na etapie ćwierćfinału - podopieczni Vitala Heynena ulegli Francuzom 2-3. Trwa "klątwa" - to piąte zawody olimpijskie z rzędu, które Polacy kończą w tej fazie współzawodnictwa.

Igrzyska w Tokio to piąty olimpijski turniej w XXI wieku, w którym biorą udział polscy siatkarze. Niestety, po raz piąty nie byli oni w stanie awansować do półfinału.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Trzy sety w Atenach, zaciekła walka w Pekinie

Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia - w Sydney - polskich siatkarzy zabrakło, ale w 2004 roku Polacy nie tylko zakwalifikowali się do zawodów w Atenach, ale i wyszli z grupy, zdobywając w niej czwarte miejsce. W ćwierćfinale Polacy trafili niestety na przyszłych mistrzów - doskonale dysponowaną Brazylię - i przegrali 0-3.

Cztery lata później w Pekinie walka ćwierćfinałowa była zdecydowanie bardziej zacięta. Podopieczni Argentyńczyka Raula Lozano trafili na Włochów, z którymi "walczyli jak lwy" - w rywalizacji było już 0-2 dla siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego, ale "Biało-Czerwoni" podnieśli się wygrywając dwie kolejne odsłony spotkania (w czwartym secie zwyciężyli 28-26), ulegli jednak w tie-breaku 5-17.

Reklama

Rosjanie i Amerykanie zakończyli marzenia o medalach

W Londynie (2012) Polacy ćwierćfinał jednak znów przegrali bez uszczknięcia choćby seta przeciwnikowi. Po dobrej postawie w grupie (Polska awansowała dalej jako wicelider - więcej punktów miała jedynie Bułgaria) siatkarze dowodzeni przez Andreę Anastasiego przegrali 0-3 z Rosjanami (przyszłymi zdobywcami złotego medalu) w kolejnej fazie. 

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce pięć lat temu. W Rio de Janeiro Polacy także przeszli do fazy pucharowej po zdobyciu drugiej lokaty w rywalizacji grupowej, ale ćwierćfinał zakończył się porażką 0-3 z Amerykanami.

Tokio 2020 i porażka z Francuzami

Niestety tokijskie igrzyska nie przyniosły przełamania w kwestii "przeklętych" ćwierćfinałów. Tym razem Polacy ulegli Francuzom 2-3, choć mecz zaczął się lepiej dla "Biało-Czerwonych", którzy wygrali pierwszego seta 25-21, potem jednak doszło już do walki set za set i rywalizacja musiała rozstrzygnąć się w tie-breaku.

W ostatniej odsłonie Polacy nie zdołali jednak dogonić rywali, którzy zbudowali sobie stabilną przewagę i koniec końców wygrali seta 15-9. Kolejna okazja na przełamanie "klątwy" niestety dopiero za trzy lata - w Paryżu.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje