Reklama

Reklama

Tokio 2020. Iga Świątek: Nie da się zaplanować wygranej

Iga Świątek po pożegnaniu z igrzyskami w Tokio podsumowała swój występ za pośrednictwem mediów społecznościowych. W obszernym wpisie podziękowała za wsparcie i wyraziła nadzieję, że ze zmagań w Japonii uda jej się wyciągnąć wnioski.

Polka rywalizowała w turnieju singlistek i mikście, w którym grała razem z Łukaszem Kubotem. W pierwszych rozgrywkach zakończyła zmagania na drugiej rundzie, przegrywając z Paulą Badosą, zaś w drugich - na ćwierćfinale, ulegając parze Jelena Wiesnina - Asłan Karacew. Oczekiwania kibiców były wyższe, lecz 20-latka zapewnia, że wyciągnie z porażek odpowiednie wnioski.

- Oczywiście, że rezultat mógłby być lepszy. Oczywiście, że spoglądam w przyszłość w kierunku kolejnych igrzysk, aby mądrzejsza o nowe doświadczenia i wiedzę poprawić grę i wynik - napisała.

- Nie da się zaplanować wygranej, nawet gdybyśmy bardzo tego chcieli. Można ciężko na nią pracować i dawać z siebie wszystko na korcie i poza nim - dodała, dziękując, że dostrzeżone zostało, zwłaszcza po meczu z Badosą serce, jakie wkłada w grę.

Reklama

Świątek załączyła też obszerne podziękowania pod adresem wszystkich, którzy ją wspierali i pomagali w występie na igrzyskach. Życzyła również powodzenia wszystkim, którzy wciąż czekają na swoje starty.

TC

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje