Reklama

Reklama

Tokio 2020. Elżbieta Wójcik odpadła. Nie ma już polskich pięściarzy w igrzyskach

Środa była ostatnim dniem, w którym oglądaliśmy polskiego przedstawiciela w boksie. Elżbieta Wójcik przegrała bowiem w 1/8 finału kategorii do 75 kg z Holenderką Nouchką Fontijn.

Jedynym sportem walki, w którym rywalizacja toczyła się w środę, był boks. W ringu zaprezentowała się ostatnia polska zawodniczka, Elżbieta Wójcik. Swój występ na igrzyskach jednak zakończyła.

Polka mierzyła się z Nouchką Fontijn. Holenderka to wicemistrzyni olimpijska z 2016 roku. Słabo jednak zaczęła pojedynek. Pierwsza runda padła bowiem łupem Wójcik.

W drugiej jednak Holenderka się przebudziła i sędziowie wskazali jej wygraną. O wyniku decydowało więc ostatnie starcie. W nim Wójcik była liczona. Przesądziło to o jej porażce. Tylko jeden z pięciu sędziów wskazał na wygraną Polki.

Reklama

Porażka Wójcik oznacza, że nie ma już nikogo z naszych reprezentantów w bokserskim turnieju olimpijskim. Jedyne zwycięstwo odniosła Karolina Koszewska, ale w kolejnej walce okazała się słabsza od mistrzyni świata z 2019 roku Busenaz Surmeneli. Oprócz Wójcik, w pierwszych walkach przegrali Damian Durkacz i Sandra Drabik.

Kubańczyk w barwach Azerbejdżanu wywalczył awans

W rywalizacji mężczyzn najwięcej emocji wzbudziły zawody w kategorii półciężkiej. Jedną z ciekawszych walk było starcie Uzbeka Dilshoda Ruzmetova z Lorenem Berto Alfonso Dominguezem, który urodził się na Kubie, ale reprezentuje Azerbejdżan. W 2019 roku panowie spotkali się w mistrzostwach świata. Wtedy 3:2 zwyciężył Uzbek.

Tym razem pojedynek był równie zacięty. Tym razem 4:1 zwyciężył reprezentant Azerbejdżanu i awansował do ćwierćfinału.

MP

Najnowsze informacje z igrzysk olimpijskich - Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje