Reklama

Reklama

Tokio 2020. Aleksandra Mirosław wywalczyła awans do finału we wspinaczce

Aleksandra Mirosław udanie zadebiutowała na igrzyskach olimpijskich i wywalczyła awans do finału w Tokio. Polka najpierw wygrała kwalifikacje w czasówce, będąc o 0,01 s od rekordu świata. Znacznie gorzej poradziła sobie jednak w boulderingu, zajmując 20. lokatę. Po ostatniej konkurencji kombinacji - prowadzeniu - mogła jednak odetchnąć z ulgą. Miała bowiem w kieszeni awans do finału.

Wspinaczka to jedna z czterech dyscyplin - poza karate, jazdą na deskorolce i surfingiem - która pierwszy raz została dołączona do olimpijskiej rywalizacji.

Olimpijski format łączy w sobie zmagania w czasówce (sprinterska trasa, której pokonanie zajmuje mężczyznom około sześciu, a kobietom osiem sekund), boulderingu (wspinanie na małej ściance bez liny, krótkie siłowe "problemy") i prowadzeniu (wspinanie z liną, najbardziej tradycyjne, wygrywa ten, kto dojdzie wyżej w limicie czasu).

Końcową punktację stanowi wynik mnożenia pozycji wspinacza w każdej z konkurencji, a wygrywa ten, kto zgromadzi najmniej punktów.

Reklama

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

Jedyna reprezentantka Polski - Aleksandra Mirosław - specjalizuje się we wspinaczkowym sprincie. Mówimy wszak o dwukrotnej mistrzyni świata, która potwierdziła klasę.

Przy pierwszym podejściu - na torze B - Polka osiągnęła czas 7,01 i przed drugą rundą była na prowadzeniu. Później na torze A poprawiła jeszcze ten wynik, uzyskując rezultat 6,97. Zabrakło jej 0,01 sekundy do rekordu świata. Jest to jednak rekord olimpijski.

Drugie miejsce w czasówce zajęła reprezentantka Francji Anouck Jaubert (7,12), a trzecia była Chinka Yiling Song (7,46).

Bouldering niestety sprawił naszej reprezentantce ogromne problemy. Mirosław nie zaliczyła zony na żadnym z czterech problemów i zajęła ostatnie, 20. miejsce, przez co spadła na drugą lokatę w klasyfikacji generalnej.

W prowadzeniu Polka zajęła 19. miejsce. To wystarczyło, by zająć siódme miejsce w kombinacji, a tym samym wywalczyć awans do finału, który odbędzie się w piątek o godzinie 10.30 czasu polskiego.

W klasyfikacji łącznej w eliminacjach zwyciężyła Garnbret - 56 punktów (14., 1. i 4. lokata), przed Koreanką Seo Chaehyun - 85 i Japonką Miho Nonaką - 96. Polka zgromadziła 380 pkt.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje