Reklama

Reklama

Tadeusz Michalik nie może uwierzyć w zdobyty medal

Tadeusz Michalik zdobył brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Tokio w zapasach (kat. 97 kg). Jak przyznał po ostatnim wygranym boju, wciąż nie może w to uwierzyć.

W walce o brązowy medal Polak błyskawicznie pokonał 9-0 Węgra Alexa Gergo Szoke.

Wcześniej pokonał 10-0 Tunezyjczyka Haikela Achouriego, a w dramatycznym ćwierćfinale Amerykanina Tracy'ego Hancocka (4-3). Po tym drugim pojedynku Tadeusz Michalik rozpłakał się z emocji przed kamerami telewizyjnymi. - Gdy zostały dwie minuty pomyślałem sobie: wszystko albo nic. I się udało! Muszę uspokoić emocje - cieszył się Tadeusz Michalik. W półfinale przegrał 1-7 z utytułowanym Musą Jewłojewem z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

Kliknij tutaj, by przejść do relacji z walki o brąz Michalika

Tokio 2020. Tadeusz Michalik z brązowym medalem

Reklama

Po wywalczeniu brązowego medali Michalik wciąż nie mógł uwierzyć w to, co osiągnął.

- Czuje się jakbym walczył na jakimś turnieju. Na razie to do mnie nie doszło. Jak dostanę medal, to chyba się drugi raz popłaczę. Mój fizjoterapeuta tak mnie zregenerował, że super się stało. Skończyło się hapy endem - powiedział Michalik w rozmowie z Eurosportem. 

- Dwie walki na przewagę wygrać na igrzyskach, to fajna sprawa. Rywal słynie z dobrej pracy na ręce. Zaskoczyłem go swoją techniką w parterze i wyszło - dodał.


Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno Polak zmagał się z problemami kardiologicznymi i musiał przejść dwie operacje serca.

- Bałem się, że nie będę mógł trenować. Wszystko dobrze, więc nie wracam do tego. To przeszłość - przyznał Michalik po wygraniu brązowego medalu w Tokio.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje