Reklama

Reklama

Polscy siatkarze odpadli z igrzysk. "Ciężko przełknąć tę pigułkę"

- Zaczęło się od Michała Kubiaka, który nie wytrzymał zdrowotnie i musiał opuścić boisko i okazało się, że nie mieliśmy kim go zastąpić. Wydawało się, że Aleksander Śliwka zaskoczy. Był taki moment, gdzie świetnie sobie radził, ale ostatecznie ataków nie kończył. Utknął gdzieś Bartosz Kurek, środkowi także utknęli. Został Wilfredo Leon, który robił, co mógł, ale nie można wygrać meczu jednym graczem - tak ekspert Polsatu Sport Tomasz Swędrowski skomentował ćwierćfinałową porażkę polskich siatkarzy z Francją.

Marta Ćwiertniewicz: Klątwa ćwierćfinałów trwa. Tak naprawdę trudno coś powiedzieć po tym meczu. Jak oceniasz grę i czego zabrakło?

Tomasz Swędrowski: - Trudno oceniać to wszystko. Przegraliśmy po walce, ale to jest małe pocieszenie, bo Francuzi raz uciekają spod noża gdzieś w grupie, ledwo łapiąc się do ćwierćfinału, a teraz z nami wygrywają. Pokazali to, co mieli najlepszego. W niekonwencjonalnych atakach załatwili sprawę. Jednak skupiłbym się na grze Polaków. W pewnym momencie ta gra sprowadziła się tylko do Wilfredo Leona.

Reklama

- Zaczęło się od Michała Kubiaka, który nie wytrzymał zdrowotnie i musiał opuścić boisko i okazało się, że nie mieliśmy kim go zastąpić. Wydawało się, że Aleksander Śliwka zaskoczy. Był taki moment, gdzie świetnie sobie radził, ale ostatecznie ataków nie kończył. Utknął gdzieś Bartosz Kurek i gra rozkładała się już na dwóch zawodników. Graliśmy też trochę środkiem, ale środkowi także utknęli. Został Wilfredo Leon, który robił, co mógł, ale nie można wygrać meczu jednym graczem.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

- Liczyliśmy na medale, ale to się nie stało. Siatkówka nie kończy się w Polsce. Zobaczymy, jak to się potoczy. Mówiło się o zakończeniu kariery przez niektórych z reprezentantów Polski, były różne zapowiedzi. Musimy ochłonąć i zastanowić, dlaczego tak się stało. Po raz piąty przegrywamy ćwierćfinał i tę pigułkę ciężko jest przełknąć.

Mamy tak dużo przyjmujących, a w tym meczu na tej pozycji zabrakło nam najwięcej. 

- Michał Kubiak grał dopóki grał, ale nie zdążył ze zdrowiem. Z szerokiego składu za wiele zawodników nie zostało na pozycji przyjmującego. To są zawodnicy, którzy jeszcze będą grać, ale te momenty na igrzyskach olimpijskich ich przerosły. 

Oprócz formy Kubiaka zabrakło siatkarskiego ognia?

- Ogień był w pierwszym i trzecim secie. Gramy bez punktowego bloku, nie da się tak grać z Francuzami. Przegraliśmy i znów dało nam to do myślenia. To już piąty ćwierćfinał, nie wiem kiedy to się przełamie. Francuzi wygrali mecz i oni są w półfinale, mają prostą drogę do złota. 

Zobacz całą rozmowę na Polsatsport.pl

PZ, Polsat Sport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje