Reklama

Reklama

Kłopoty w żeglarstwie – co z medalem?

Niestety, opóźnione o jeden dzień wyścigi numer dziewięć i dziesięć w żeglarskiej klasie 470 nie okazały się szczęśliwe dla załogi Agnieszka Skrzypulec – Jolanta Ogar-Hill. Polki praktycznie straciły szansę na złote medale, są w gorszej od rywalek sytuacji w walce o srebrne krążki, a z tyłu czają się jeszcze Słowenki. Wyścig medalowy – już jutro.

Wczorajsze trudne warunki wietrzne sprawiły, że dwa wyścigi kończące pierwszą część rywalizacji zostały przesunięte na wtorek. Dziś wiało nieco lepiej, ale - niestety - Polki zanotowały akurat najgorsze starty w całej rywalizacji. Do tej pory tylko raz były poza pierwszą dziesiątką, na jedenastej pozycji, ale ten wynik nie liczył się do łącznej punktacji. Dziś rano polskiego czasu już się musiał liczyć, bo w wyścigu dziewiątym duet Agnieszka Skrzypulec - Jolanta Ogar-Hill przypłynął do mety na piętnastym miejscu. Początkowo wydawało się nawet, że nie będzie to wielką tragedią, bo sytuacja układała się tak, jakby czołowe łodzie trzymały się za wszelką cenę blisko siebie. Na drugim punkcie pomiarowym Polki były na 15. miejscu, Brytyjki na 16., a trzecie w klasyfikacji łącznej Francuzki - 14. Nawet Słowenki plasowały się mniej więcej w środku stawki. Tyle że wszystkie rywalki w dalszej fazie wyścigu nieco się przesunęły, a Polki jeszcze spadły w klasyfikacji i linię mety przecięły na 17. miejscu, wyprzedziły zaledwie cztery inne osady. Po czasie zdyskwalifikowane zostały zwyciężczynie tego wyścigu Argentynki oraz dwunaste Greczynki, co pozwoliło Polkom wspiąć się na 15. pozycję.

Reklama

Wyścig finałowy - w środę

Po krótkiej przerwie na przystani Zushi wszystkie łodzie w klasie 470 ruszyły do dziesiątego wyścigu, zamykającego zmagania w pierwszej części olimpijskich regat. Polki po raz kolejny źle zaczęły, w połowie trasy znów były na 17. miejscu, podczas gdy Brytyjki zajmowały drugie miejsce, a Francuzki - szóste. Złoty medal już wtedy odpływał, problemem stawała się przyszła walka o srebro, skoro zamiast gonić Francję, Polki płynęły obok Mozambiku. Drugie z rzędu 15. miejsce oznaczało, że Polki "zdobyły" sporo punktów, w klasyfikacji łącznej  spadły na trzecią lokatę.

Wyścig finałowy odbędzie się w środę - początek o godz. 8.33 czasu polskiego. Wystąpi w nim dziesięć najlepszych duetów, a punktacja liczona jest podwójnie. Polki tracą do Wielkiej Brytanii aż 18 punktów, więc aby je wyprzedzić, rywalki musiałyby zostać zdyskwalifikowane bądź przypłynąć ostatnie, a Skrzypulec z Ogar-Hill wygrać. To praktycznie nierealne. Strata do drugich Francuzek wynosi cztery punkty, więc aby sięgnąć po srebro, nasze żeglarki muszą być o dwa miejsca wyżej od rywalek. Z drugiej jednak strony dziewięć punktów traci do Polek Słowenia - to daje możliwość przypłynięcia do mety co najwyżej cztery miejsca niżej od tej łodzi.


Klasa 470 kobiet przed wyścigiem finałowym:

1. Wielka Brytania - 28 pkt

2. Francja - 42 pkt
3. Polska - 46 pkt
4. Słowenia - 55 pkt
5. Brazylia - 62 pkt
6. Szwajcaria - 62 pkt

W męskiej klasie 470 złote medale, jeszcze przed rozegraniem wyścigu finałowego, zapewnili sobie Australijczycy - Mathew Belcher i Will Ryan. Ten drugi był już mistrzem olimpijskim w tej klasie w Londynie, a wspólnie z Belcherem wywalczył srebrne krążki w Rio de Janeiro.
Klasa 470 przed wyścigiem medalowym:
1. Australia - 16 pkt
2. Hiszpania - 38 pkt
3. Szwecja - 40 pkt
4. Wielka Brytania - 44 pkt
5. Nowa Zelandia - 48 pkt
6. Japonia - 57 pkt
Rywalizacja w klasie 49er mężczyzn była zapewne jedną z najbardziej emocjonujących w historii igrzysk. Losy wszystkich medali ważyły się do samej mety, a pewien wpływ na to mieli także Polacy: Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński. Nasi żeglarze zajmowali przed tym wyścigiem dziewiąte miejsce, nie mieli już szans na medal, a jednak po raz kolejny popłynęli bardzo dobrze. Zajęli czwarte miejsce, co też spowodowało, że Hiszpanie stracili brąz na rzecz Niemiec. Pasjonująca była walka na finiszu - Wielka Brytania napływała na linię mety od północy, Niemcy zaś od południa, ale szacunkowe pomiary dawały prowadzenie raz jednej, raz drugiej osadzie. Nieco z tyłu wszystkiemu przyglądali się Nowozelandczycy, którzy byli liderami po 12 wyścigach, a teraz płynęli na trzeciej pozycji, z kilkunastoma sekundami straty. Gdyby wygrali Niemcy, złoto trafiłoby do Nowej Zelandii. A jednak na finiszu decydowały centymetry - szybsza okazała się łódź brytyjska dowodzona przez Dylana Fletchera. Niemcy zaś, dzięki świetnej postawie w wyścigu medalowym, wskoczyli na trzecie miejsce przed Hiszpanów. Polacy zakończyli olimpijskie regaty na dziewiątej pozycji, ale zważywszy na poważną kontuzję Pawła Kołodzińskiego, który w styczniu nie mógł jeszcze chodzić, to spory sukces.
Klasa 49er mężczyzn - klasyfikacja końcowa:
1. Wielka Brytania - 58 pkt
2. Nowa Zelandia - 58 pkt
3. Niemcy - 70 pkt
4. Hiszpania - 70 pkt
5. Dania - 82 pkt
6. Holandia - 87 pkt
7. Portugalia - 94 pkt
8. Chorwacja - 106 pkt
9. Polska - 108 pkt
10. Austria - 114 pkt

W klasie 49erFX złote medale zdobyły Brazylijki: Martine Grael i Kahena Kunze. Przed wyścigiem finałowym miały 70 punktów, tyle samo co Holenderki Annemiek Bekkreing i Annette Duetz oraz o trzy mniej od łodzi niemieckiej (Tina Lutz - Susann Beucke). Holenderkom finał rywalizacji zupełnie jednak nie wyszedł, od początku płynęły za rywalkami do złota, a dziewiąta lokata spowodowała nawet utratę wicemistrzostwa olimpijskiego na rzecz Niemiec. Brazylia zajęła w wyścigu finałowym trzecią lokatę - to wystarczyło do złota.
Młoda polska załoga: Aleksandra Melzacka - Kinga Łoboda, debiutująca na igrzyskach, nie popłynęła w wyścigu finałowym, zajęła 15. lokatę.
Klasa 49erFX kobiet - klasyfikacja końcowa:
1. Brazylia - 76 pkt
2. Niemcy - 83 pkt
3. Holandia - 88 pkt
4. Hiszpania - 89 pkt
5. Argentyna - 90 pkt
6. Wielka Brytania - 95 pkt
7. Norwegia - 100 pkt
8. Dania - 106 pkt
9. Francja - 111 pkt
10. Singapur - 117 pkt
...
15. Polska

Ostatnim mistrzem olimpijskim w prestiżowej klasie Finn, odbywającej się od igrzysk w Helsinkach w 1952 roku, został Brytyjczyk Giles Scott, który jednak o złoto musiał się bić do ostatnich metrów! Wyscig wygrał bowiem drugi w klasyfikacji Węgier Zsombor Berecz i gdyby Scott finiszował na szóstym miejscu, reprezentant kraju bez dostępu do morza miałby złoto! Jeszcze na ostatniej boi przed metą Brytyjczyk był właśnie szósty, ale na ostatnim króciutkim odcinku wyprzedził Turka Kaynara, a fatalny błąd popełnił Nowozelandczyk Josh Junior, który dostał karę i z czwartej pozycji spadł na ostatnią.
Na kolejnych igrzyskach w Paryżu Finna nie będzie już w programie, podobnie jak i deskowej RS:X, która zostanie zastąpiona przez bardziej widowiskową i wymagającą mniejszego przygotowania fizycznego windsurfingową iQFoil. A właśnie w tych klasach Polska zdobył swoje wszystkie cztery olimpijskie medale w żeglarstwie: w Finnie Mateusz Kuszniewicz złoto (Atlanta) i brąz (Ateny), a w RS:X Zofia Klepacka-Noceti i Przemysław Miarczyński brązowe w Londynie.
Klasa Finn mężczyzn - klasyfikacja końcowa:
1. Giles Scott (Wielka Brytania) - 36 pkt
2. Zsombor Berecz (Węgry) - 39 pkt
3. Joan Carlos Mendez (Hiszpania) - 51 pkt
4. Nicholas Heiner (Holandia) - 56 pkt
5. Josh Junior (Nowa Zelandia) - 67 pkt
6. Facundo Olezza (Argentyna) - 68 pkt
7. Jake Lilley (Australia) - 69 pkt
8. Alican Kaynar (Turcja) - 81 pkt
9. Max Sakminen (Szwecja) - 90 pkt
10. Tom Ramshaw (Kanada) - 94 pkt

Mieszana klasa katamaranów Nacra-17 przyniosła sukces Włochom -  Ruggero Ticie i Caterinie Banti.
Mieszana klasa Nacra-17 - klasyfikacja końcowa:

1. Włochy - 35 pkt
2. Wielka Brytania - 45 pkt
3. Niemcy - 63 pkt
4. Dania - 70 pkt
5. Australia - 72 pkt

6. Hiszpania - 76 pkt
7. Argentyna - 77 pkt
8. Francja - 84 pkt
9. USA - 99 pkt
10. Brazylia - 117 pkt


W środę dwa ostatnie wyścigi medalowe - w klasach 470 kobiet i mężczyzn.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje