Reklama

Reklama

Klątwa ćwierćfinału trwa. "Żadna porażka nie dotknęła mojego męża tak jak ta"

Polscy siatkarze, dwukrotni mistrzowie świata, jechali do Tokio z ogromnymi nadziejami. Niestety po pięciosetowym boju przegrali z Francją 2:3 i pożegnali się z olimpijskimi marzeniami. Jednym z liderów naszej drużyny był Wilfredo Leon, który również bardzo mocno przeżył tę porażkę, o czym napisała na Twitterze jego żona Małgorzata.

Polscy siatkarze przed igrzyskami w Tokio odważnie zapowiadali, że jadą na igrzyska po medal. Po złoty medal. Vital Heynen wręcz zadeklarował, że może obiecać podium, choć przyznawał, że o złoto nie będzie łatwo. Niestety, po raz kolejny nasze marzenia zatrzymały się na ćwierćfinale, co bardzo mocno przeżyli wszyscy zawodnicy. Nie było łatwo również Wilfredo Leonowi, o czym za pośrednictwem Twittera napisała jego żona Małgorzata.

IO: szanse medalowe, wyniki, informacje. Bądź na bieżąco

Reklama


- Moje kibicowskie serce pęka, ale niestety taki jest sport - czasem cudowny, a czasem brutalny. Chyba żadna porażka nie dotknęła mojego męża tak jak ta. Czas przepracować to wszystko, odpocząć i z nową energią i entuzjazmem rozpocząć przygotowania do ME - napisała Małgorzata Leon.

Po meczu z Francją większość naszych zawodników była załamana. Na długo zapamiętamy płaczącego przed kamerą Fabiana Drzyzgę czy Bartosza Kurka, który również płakał na parkiecie. Dla wszystkich był to cios. Jechali do Tokio jako dwukrotni mistrzostwie świata, wracają bez medalu, za to z wielkim rozczarowaniem.

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje