Reklama

Reklama

Co z karierą Zofii Klepackiej? Jasna deklaracja Polki

Zofia Noceti-Klepacka - choć bez szans na medal - wystąpi w wyścigu finałowym igrzysk olimpijskich w żeglarskiej klasie RS:X. Polka zadeklarowała już, że nie zamierza kończyć kariery i na kolejnych igrzyskach w Paryżu chce się zmierzyć z nowym wyzwaniem.

Chyba żaden inny reprezentant Polski na igrzyskach w Tokio nie dzieli polskich kibiców tak, jak Noceti-Klepacka. Część fanów dopinguje ją z całych sił. Inni jednak wręcz źle jej życzą, ze względu na jej stanowisko w sprawie społeczności LGBT+ (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij).

Bez względu na całą otoczkę Noceti-Klepacka ciągle robi swoje. W czwartkowych zmaganiach żeglarskich w klasie RS:X Polka zajęła siódme miejsce i po 12. wyścigach jest dziewiąta.

Reklama


Dzięki temu wystąpi w wyścigu finałowym, w którym - mimo braku nadziei na medal - będzie chciała spisać się jak najlepiej.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Tokio 2020. Noceti-Klepacka nie zamierza kończyć kariery

To czwarte igrzyska dla Noteci-Klepackiej, która nie zamierza kończyć kariery. Ba, myśli już o występie w Paryżu w 2024 w zupełnie nowej klasie.

- Będę pływała dalej, nie kończę kariery. Pojawiła się nowa klasa olimpijska iFoil, czyli latająca deska. Duża szybsza, ekstremalna. Już na niej pływamy i jest z tego większa frajda. To mniej siłowa, a bardziej techniczna klasa. Dla starszych zawodników to dużo lepiej. Igrzyska w Paryżu? Przede mną nowe wyzwania. W październiku mistrzostwa Europy. Z RS:X żegnamy się wszyscy, teraz będą na niej pływali amatorzy. Świat idzie do przodu, są nowe technologie i bardzo dobrze. Zaproszono mnie na testy przed wprowadzeniem nowej klasy, sprawdzaliśmy i byłam za tą zmianą. Wszystko w żeglarstwie przechodzi na latanie. To szybsze i bardziej widowiskowe - przyznała Noteci-Klepacka w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". 

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje