Reklama

Reklama

Interia w Tokio. Tenis. Iga Świątek: Łukasz Kubot jest "szefem"

Iga Świątek i Łukasz Kubot awansowali do ćwierćfinału tenisowego turnieju miksta podczas igrzysk w Tokio. Polska para, mimo zawirowań, związanych ze zmianą rywali, stanęła na wysokości zadania i w czwartek powalczy o wejście do strefy medalowej.

Nasz duet pokonał Fionę Ferro oraz Pierre-Huguesa Herberta 6:3, 7:6 (3). Dwójka ta zastąpiła Paulę Badosę i Pablo Carreno-Bustę, która wycofała się ze zmagań po tym, jak Hiszpanka doznała udaru cieplnego. W ćwierćfinale polska para zagra z kolei z Jeleną Wiesniną i Asłanem Karaczewem.

- Dowiedzieliśmy się, że Paula Badosa wycofała się z rywalizacji w singlu. Na pewno nikt nie rezygnuje w ćwierćfinale z takiego powodu. Przykro, że miała taką sytuację - powiedziała Iga Świątek, pytana o niedyspozycję rywalki. Jak dodała, po informacji o zmianie przeciwników znalazła razem z Łukaszem Kubotem wystarczająco dużo czasu, by dopasować odpowiednią taktykę.

Reklama

- Bardzo dobrze znam Herberta i wiem, że to jeden z najlepszych deblistów. Nie tylko serwujących, ale i returnujących. Cieszy mnie, że Iga wykonała swój plan i utrzymała serwis przez całe spotkanie - mówił z kolei Kubot, pytany o środowych rywali.

Świątek, zapytana o rywali w boju ćwierćfinałowym zaskoczyła stwierdzając, że ona i Kubot będą mogli zagrać "bez oczekiwań". - Wiesnina jest bardzo utytułowana, doświadczona, w przypadku Karacewa - gra z facetem zawsze będzie wymagająca. Myślimy nad taktyką, Łukasz bardziej się na tym zna. Gra więcej debla, on jest pod tym względem "szefem" - powiedziała. 

Zapytany o klucz do sukcesu w kolejnym meczu, Kubot wskazał na dobre "wejście" w mecz i wysoki poziom koncentracji. 

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź 

TC/AG


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje