Reklama

Reklama

Tokio. Zmienione plany polskich tenisistów stołowych, Kulczycki za Badowskiego

Polscy tenisiści stołowi nie wezmą udziału w turniejach poprzedzających światowe kwalifikacje olimpijskie w Dausze. O igrzyska w Tokio w katarskiej stolicy powalczą w połowie marca Jakub Dyjas i Samuel Kulczycki, który zastąpił kontuzjowanego Marka Badowskiego.

Od wielu miesięcy nie odbywają się międzynarodowe zawody, a powodem jest pandemia koronawirusa. Już wkrótce Polacy mieli zagrać w Dausze w nowym cyklu imprez - WTT Middle East Hub WTT Contender (28 lutego - 6 marca) i WTT Middle East Hub WTT Star Contender (6-13 marca).

Ze względów zdrowotnych zabraknie zgłoszonych Marka Badowskiego i Jakuba Dyjasa. Pierwszy z zawodników uskarża się na bóle biodra i przerwał treningi, zaś Dyjas tuż przed wylotem do Kataru miał pozytywny wynik testu na Covid-19. Obecnie przebywa w izolacji w Gdańsku.

Reklama

Biało-czerwoni nie wystąpią w turniejach poprzedzających światowe kwalifikacje, ale w tej trzeciej i najważniejszej imprezie w Dausze mają zagrać. 10 marca do Kataru udadzą się Dyjas i Kulczycki, który zastąpił Badowskiego. Turniej, którego stawką są olimpijskie nominacje, rozpocznie się 14 marca.

W Azji nie muszą grać polskie zawodniczki, gdyż Li Qian, Natalia Partyka, Natalia Bajor już rok temu zdobyły olimpijskie "bilety" w drużynówce. To oznacza również, że dwie podopieczne selekcjonera Zbigniewa Nęcka wystąpią w singlu w Japonii. Według obowiązujących ustaleń w grze pojedynczej w igrzyskach powalczą Li Qian i Partyka, zaś w drużynówce dołączy do nich Bajor, która utworzyłaby też duet z Partyką (gra podwójna jest częścią rywalizacji zespołowej).

Gdyby polskim pingpongistom nie powiodło się w Dausze, w dniach 21-25 kwietnia odbędą się europejskie, indywidualne kwalifikacje w portugalskim Odivelas.

Jeszcze przed IO Tokio, od 22 do 27 czerwca w Warszawie, rozgrywane będą indywidualne mistrzostwa Europy.

giel/ krys/



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje