Reklama

Reklama

Tokio 2020. Złotą medalistkę w karate, Hiszpankę Sanchez mąż-trener zaprosi na... obiad w wiosce olimpijskiej

Hiszpanka Sandra Sanchez, która została pierwszą w historii mistrzynią olimpijską w karate, dyscyplinie debiutującej na igrzyskach, będzie świętować sukces z mężem-trenerem, Jesusem del Moralem w... olimpijskiej stołówce. 39-latka medal wywalczyła w piątą rocznicę ślubu.

- Chcę zaprosić Sandrę na obiad... do stołówki olimpijskiej" - powiedział del Morale żartując po sukcesie żony. Mam jeszcze pracę (jest także trenerem Damiana Quintero, który w kata walczyć będzie w piątek - PAP). W piątek będziemy świętować wszyscy razem - dodał.

Sanchez była najstarszą uczestniczką finałowej rywalizacji w Tokio - we wrześniu będzie obchodzić 40. urodziny. Między nią a najmłodszą zawodniczką turnieju w karate jest 15 lat różnicy.

- To idealny moment, ale nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. Japonia, historyczna hala Budokan, rocznica ślubu - powiedziała Sanchez, mistrzyni świata z 2018 roku.

Reklama

Hiszpanka pokonała w finale faworytkę, reprezentantkę gospodarzy Kiyou Shimizu. Z Japonką przegrała dwa lata temu, w tym samym miejscu w Karate 1 Premier League.

Treningi rozpoczęła w wieku czterech lat i do tej pory zdobyła rekordową liczbę medali w rywalizacji karate Premier League - 36, co zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa.

Sanchez zamierza wystartować w listopadowych mistrzostwach globu w Dubaju. - Co będzie potem, nie wiem. Będę podejmować decyzje dzień po dniu - powiedziała Hiszpanka.

olga/ cegl/

Najnowsze informacje z igrzysk olimpijskich - Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy