Reklama

Reklama

Tokio 2020. Wielkie święto w afrykańskim kraju. Pierwszy medal!

- Brawo, mistrzu! Napełniłeś nas wszystkich wielką dumą. Jako prezydent kraju, proszę cię abyś kontynuował karierę i równie dobrze przygotował się doi startu na kolejnych igrzyskach olimpijskich - napisał na Facebooku prezydent Burkina Faso Roch Marc Kabore. Reprezentant tego afrykańskiego kraju, Hugues Fabrice Zango zdobył bowiem pierwszy w dziejach medal olimpijski dla Burkina Faso.

Ten nieduży, śródlądowy kraj leży w zachodniej Afryce. Na igrzyskach olimpijskich startuje od igrzysk w Monachium w 1972 roku, kiedy to w sprincie na 100 metrów pobiegł Andre Bicaba jeszcze jako reprezentant Górnej Wolty - tak dawniej nazywała się Burkina Faso. W 1984 prezydent Thomas Sankara nadał mu nową nazwę, która oznacza "kraj prawych ludzi" w językach mossi i diula.

Tokio 2020. Burkina Faso dumna z Zango

Dzisiaj prezydentem Burkina Faso jest Roch Marc Kabore i to on wyraził dumę i podziw dla trójskoczka Huguesa Fabrice Zango, który w Tokio wywalczył pierwszy w dziejach tego kraju medal olimpijski. To brązowy krążek w trójskoku, gdzie Burkińczyk uzyskał 17,47 m. Ustąpił portugalskiemu mistrzowi Pedro Pichardo oraz Chińczykowi Zhu Yamingowi.

Dla Burkina Faso to ogromne wydarzenie. Kraj wysłał do Tokio siedmioro sportowców, dwoje w lekkoatletyce (trójskoczka Huguesa Zango i wieloboistkę Marthe Koala), po jednym w judo, taekwondo, pływaniu oraz kolarstwie, gdzie Paul Daumont wystartował w wyścigu szosowym. Nie ukończył go jednak.

W Tokio medale zdobyło już 12 krajów afrykańskich: Republika Południowej Afryki, Kenia, Uganda, Etiopia (oni mają medale złote), Maroko, Tunezja, Egipt, Nigeria, Namibia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana i właśnie Burkina Faso.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje