Reklama

Reklama

Tokio 2020. Tenis. Iga Świątek, Novak Djoković – dla nich turniej olimpijski jest najważniejszy

W sobotę olimpijskie zmagania zaczynają tenisiści, wśród nich sześcioro polskich reprezentantów: Iga Świątek, Magda Linette, Alicja Rosolska, Hubert Hurkacz, Łukasz Kubot, Kamil Majchrzak. Odkąd tenis wrócił do programu igrzysk w Seulu wielu czołowych zawodników nie traktowało poważnie zawodów olimpijskich. W tym roku wielu z nich wycofało się z turnieju. Z drugiej strony znicz olimpijski zapaliła słynna japońska tenisistka - Naomi Osaka.

Iga Świątek i olimpijskie marzenia

- Igrzyska olimpijskie to dla mnie wyjątkowe wydarzenie, ale także cała atmosfera wokół. Świetnie będzie grać z biało-czerwoną flagą na mojej koszulce. Jeśli zdobyłabym medal, byłby to prawdopodobnie najważniejszy punkt w mojej karierze - powiedziała Iga Świątek kilka dni temu, już w Japonii.

Odkąd 20-letnia tenisistka zaistniała na poważnie w światowym tenisie, często z wielkim szacunkiem wyrażała się o igrzyskach olimpijskich i mówiła o medalowym marzeniu. Wychowana została w duchu olimpijskim. Jej ojciec Tomasz startował na igrzyskach w Seulu w 1988 roku. W wioślarskiej czwórce podwójnej zajął pierwsze miejsce w finale B. - Igrzyska są specjalnie, bo mój ojciec był olimpijczykiem - powtarzała w wielu wywiadach Świątek.

Reklama

Patriota Novak Djoković

O wielkim prestiżu igrzysk mówił także najlepszy tenisista na świecie (być może wszech czasów) Novak Djoković.  Serb wypowiadał się w podobnym duchu co Świątek. - Uczucie, kiedy reprezentujesz swój kraj na największej sportowej imprezie, jest niezastąpione. Igrzyska olimpijskie są czymś wyjątkowym - skomentował Djoković swój występ w Tokio.

Zwycięzca trzech tegorocznych turniejów wielkoszlemowych przyznał, że inspiracją stała się rozmowa z byłą skoczkinią wzwyż Chorwatką Bianką Vlasić. - Powiedziała mi, że w przeszłości ludzie nie będą pamiętać o warunkach w jakich rozgrywany był turniej, o braku publiczności, ale o tym, kto zdobył medal - opowiadał Djoković.

Sam Querrey: Dla nas igrzyska nie są priorytetowe

Ale nie wszyscy tenisiści tak samo poważnie traktują igrzyska olimpijskie. W turnieju mężczyzn z pierwszej 50 rankingu ATP brakuje 27 zawodników, z czego dziesięciu z pierwszej 20. W turnieju kobiecym nie ma 17 tenisistek z top 50 WTA.

Niektórzy zrezygnowali z powodu kontuzji (Matteo Berrettini, Simona Halep) ale inni "by oszczędzać swoje ciało" (Roger Federer, Rafael Nadal, Serena Williams, Angelique Kerber), kolejni, bo wolą się przygotować sierpniowego cyku turniejów w Ameryce Płn. (Denis Shapovalov, Jannik Sinner, Bianca Andreescu).

Tenis i igrzyska to nie jest idealnie dobrana para. Mówią o tym od lat i dziś najlepsi tenisiści. - Dla nas igrzyska nie są priorytetowe. Wolę wygrać Indian Wells niż złoty medal na igrzyskach - powiedział Amerykanin Sam Querrey. Odmówił startu w Tokio jako jeden z siedmiu amerykańskich zawodników.

Nick Kyrgios tłumaczył swoją absencję inaczej. - Beż publiczności na trybunach to nie to samo. W Tokio nie będzie igrzysk - stwierdził kontrowersyjny Australijczyk.

- Gramy turnieje co tydzień. W innych sportach to igrzyska są ich Wielkim Szlemem, który odbywa się raz na cztery lata - stwierdził Bułgar Grigor Dimitrow.

Poza wszystkim liczą się przecież pieniądze. Tenisiści nie zarabiają na igrzyskach, nie dostają w zamian stypendiów. Pieniądze dostają za wygrane w turniejach ATP, WTA, Wielkich Szlemach. Medal olimpijski to kwestia prestiżu tak jak mówi o tym Świątek, czy Djoković.

Steffi Graff, siostry Williams, Agassi, Nadal, Andy Murray na liście zwycięzców

Dowodem na to jest historia. Turniej tenisowy był rozgrywany na igrzyskach do 1924 roku. Ale wtedy MKOl zażądał od władz tenisowych, by w roku olimpijskim nie organizować Wimbledonu, który spycha turniej olimpijski w cień. Anglicy nie pozwolili na ten dyktat. Wimbledon był rozgrywany w roku olimpijskim, ale tenis na igrzyskach - nie.

Dyscyplina pojawiła się jeszcze jako pokazowa na igrzyskach w Meksyku w 1968 roku i w Los Angeles w 1984. Do programu igrzysk wrócił na stałe w Seulu w 1988 roku.

W tle była polityka. Władze Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) chciały aby w ten sposób do tenisa przekonały się rządy krajów, które nie wspierają tej dyscypliny jako sportu nie olimpijskiego. Dotyczyło to głównie krajów Europy Wschodniej, w tym Polski.

Niektórzy czołowi tenisiści lekceważąco podchodzili do startu w igrzyskach, ale jednak kiedy popatrzy się na listę zwycięzców singla od 1988 roku, to z małymi wyjątkami znajdują się na niej znane nazwiska: Steffi Graff, Venus i Serena Williams u kobiet, Andre Agassi, Rafael Nadal, Andy Murray u panów. Ale są też niespodzianki takie jak zwycięstwo Portorykanki Moniki Puig w Rio de Janeiro.

W tenisie Polska nigdy nie wywalczyła medalu olimpijskiego. Ale nigdy w tym sporcie "Biało-Czerwoni" nie odnosili takich sukcesów jak obecnie: Iga Świątek (zwycięstwo w turnieju Wielkiego Szlema), Hubert Hurkacz (wygrana w turnieju ATP Masters 1000, a w tym roku - podobnie jak Jerzy Janowicz w 2013 roku - półfinał Wimbledon), Łukasz Kubot (dwa zwycięstwa w turnieju deblowym Wielkiego Szlema).

Nie ma też wątpliwości, że wszyscy reprezentanci - są jeszcze w kadrze Magda Linette, Alicja Rosolska, Kamil Majchrzak - bardzo poważnie podochodzą do olimpijskiego startu.

Olgierd Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje