Reklama

Reklama

Tokio 2020. Tenis. Hubert Hurkacz i Łukasz Kubot pożegnali się z turniejem olimpijskim

Para deblowa Hubert Hurkacz i Łukasz Kubot nie dała rady Niemcom Janowi-Lenardowi Struffowi i Aleksandrowi Zverevowi w I rundzie turnieju olimpijskiego. Polacy przegrali 2:6 i 6:7 (5). Ani razu nie mieli szansy na przełamanie serwisu rywali.

Bilans zmagań polskich tenisistów w pierwszym dniu turnieju w Tokio jest niekorzystny. Wygrała swój mecz Iga Świątek, ale przegrał Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz i Łukasz Kubot, którzy przystąpili do startu w deblu jako duet numer 5.

Dwa razy przełamany serwis Łukasza Kubota w I secie

W pierwszym secie niemiecka para dwukrotnie przełamała serwis Polaków. Za każdym razem następowało to wtedy, gdy podawał Łukasz Kubot. Najpierw przy stanie 2:1, a potem - w decydującym o secie gemie ósmym - przy 5:2.

To nie była wyłącznie wina naszego najlepszego deblisty. Polacy nie są na tyle zgraną parą, by opanować wszystkie schematy gry, które opracowywali w krótkim czasie przygotowań do turnieju. Niemcy również na co dzień nie występują w turniejach ATP, ale pewny serwis i wyraźnie lepszy return (szczególnie Struffa) wystarczył, by zyskać przewagę i dosyć łatwo jak męski debel, wygrać seta.

Reklama

Ostrzeżenie od sędziego dla Kubota w tie-breaku

W drugim Polacy zagrali lepiej, choć przy pierwszym z serwisów Kubota znów było gorąco. Struff i Zverev mieli break pointy. Tym razem nasi reprezentanci wybronili się. Pokazali też kilka ładnych akcji. Można było odnieść wrażenie, że coraz lepiej się rozumieją.

Kolejny gem przy serwisie Kubota (przy stanie 3:4) nie był już tak nerwowy. Polska para wygrała go bez obrony break pointów. Niemcy, a szczególnie Zverev, zaczęli się denerwować.

Mecz zrobił się wyrównany. Każdy z duetów pilnował swojego serwisów. Hurkacz wygrał własne podanie - na 5:5 - bez straty punktu. Pojawiła się nadzieja na wygraną w secie. Tym bardziej, że Kubot też serwował pewnie. Wygrał ostatniego gema w drugim secie ze stratą jednego punktu. Doszło do tie-breaku.

W nim udany był tylko początek. Ale w połowie tej rozgrywki Niemcy odskoczyli. Być może decydujący okazał się moment, w którym sędzia dał ostrzeżenia Kubotowi za przedłużenie czasu przygotowania do serwisu. Zrobiło się 6:3. Dzięki dwóm asom serwisowym Hurkacza Polacy obronili dwa meczbole, ale przy trzecim Kubot zagrał w siatkę.

W tenisie Polska ma jeszcze szanse medalowe. W singlu kobiet grają Świątek i Magda Linette, w singlu mężczyzn Hurkacz, w deblu kobiet Alicja Rosolska z Linette, prawdopodobnie w mikście wystąpią Kubot ze Świątek.

ok

I runda debla turnieju olimpijskiego mężczyzn

Hubert Hurkacz/Łukasz Kubot (Polska, 5) - Jan-Lennard Struff/Aleksander Zverev 2:6, 6:7 (5)



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje