Reklama

Reklama

Tokio 2020. Tak rosyjskie media komentują przełożenie igrzysk z powodu koronawirusa

Media w Rosji, komentując decyzję o przełożeniu letnich igrzysk olimpijskich w Tokio na przyszły rok, przypominają, że do tej pory tylko w czasie wojen światowych nie organizowano igrzysk. Zwracają też uwagę na wielkie straty finansowe organizatorów.

Dziennik gospodarczy "Wiedomosti" ocenia, że decyzja "nie tylko przyniesie wielkie straty gospodarcze", ale także "uderzy w już i tak osłabione przez walkę z koronawirusem idee otwartości i solidarności".

"Ruch olimpijski ma jednoczyć ludzi, burzyć sztuczne bariery i zaprowadzać pokój. Jednak idea przeprowadzenia igrzysk w warunkach pandemii podzieliła światowy sport. Dla jednych były to igrzyska niestosowne w czasie zarazy - Olimpiada jest powszechnym świętem, a jakie może być święto w trakcie wojny, którą na razie przegrywamy?" - wskazują "Wiedomosti".

Reklama

Jednakże dla innych ludzi igrzyska pozostawały "symbolem nadziei, otwartości i solidarności" w czasach, gdy całe kraje izolują się od siebie, a ich obywatele muszą pozostać, odosobnieni, w swych domach - zauważa dziennik. "Wiedomosti" określają przeniesienie igrzysk w Tokio jako "próbę kompromisu pomiędzy niebezpieczeństwem a otwartością".

"Znicz olimpijski postanowiono pozostawić w Tokio, jako znak nadziei w tych niespokojnych czasach" - podsumowuje dziennik.

Zarówno "Wiedomosti", jak i inny główny dziennik rosyjski, "Kommiersant", przypominają, że dotąd tylko dwie wojny światowe w XX wieku sprawiały, iż igrzyska olimpijskie były odwoływane. "Koronawirus sprawił to, co do tej pory zdołały uczynić tylko wojny światowe (...). Na wszelkie inne niesprzyjające wpływy czynników zewnętrznych igrzyska olimpijskie były niezwykle odporne. Odbywały się, wbrew masowym bojkotom z powodów politycznych i aktom terrorystycznym, które doprowadzały do tragedii" - przypomina "Kommiersant".

Dziennik ubolewa, że "główne wydarzenie sportowe roku dopełniło już i tak ogromną listę ofiar koronawirusa" ze świata sportu. Gazeta podkreśla także, że oczywiste już są "wielomiliardowe straty", jakie z powodu przełożenia imprezy poniosą japońscy organizatorzy. Z kolei z punktu widzenia przedstawicieli świata sportu decyzja ta "usuwa z porządku dziennego problem niepewności i strachu sportowców o swoje zdrowie", o czym mówili w ostatnim czasie działacze, trenerzy i zawodnicy - przyznaje "Kommiersant".

Zaznacza, że władze sportowe w Rosji - Komitet Olimpijski i Ministerstwo Sportu - odniosły się "ze zrozumieniem" i "z szacunkiem" do decyzji o przełożeniu igrzysk w Tokio.

awl/ co/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje