Reklama

Reklama

Tokio 2020. Szwajcarski jeździec przeżył dramat wyjątkowy dla uczestnika igrzysk olimpijskich

Koń Robina Godela musiał zostać poddany eutanazji ze względu na uraz jakiego nabawił się podczas olimpijskiego konkursu w Tokio.

Godel rywalizował w WKKW (Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego) na czternastoletnim wałachu "Jet Set". W drugiej z trzech konkurencji na jednej z ostatnich przeszkód poważnego urazu nabawił się dosiadany przez niego koń. Okazało się, że Jet Set zerwał więzadło w prawej przedniej nodze po wykonaniu skoku. "Ze względu na powagę urazu i ból koń musiał zostać poddany eutanazji" - napisał Szwajcarski Komitet Olimpijski w oświadczeniu.

Tokio 2020: ostatnią część przejedzie rezerwowa

"Robin Godel nie odniósł obrażeń, a wypadek nie był spowodowany ani winą zawodnika, ani wadami gruntu na torze Seaforest Cross Country"- doprecyzował związek. Godela, który był 47. po ujeżdżeniu, zastąpiła rezerwowa Eveline Bodenmüller na klaczy Violine de la Brasserie. 

Reklama

Jeździec przeżył śmierć towarzysza. Na jednym z portali społecznościowych opublikował wiadomość pożegnalną dedykowaną koniowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje