Reklama

Reklama

Tokio 2020. Surfer zakażony, zastępca przyleciał prywatnym samolotem

Portugalczyk Frederico Morais został zmuszony do rezygnacji z udziału w igrzyskach olimpijskich. Powodem pozytywny wynik testu na Covid-19.

Zawody surfingowe będą odbywać się od niedzieli na plaży Tsurigasaki. Wiadomo już, że Frederico Morais z powodu zakażenia w nich nie wystartuje. 

Surfing: najsmutniejszy dzień w życiu

Na Instagramie Portugalczyk informuje, że to jego najsmutniejszy post w życiu. "To może być moja największa porażka nad którą nie mam kontroli. [...] Moje życie jako sportowca naznaczone było kilkoma wyzwaniami, próbami, przeszkodami... i pokonałem je wszystkie po kolei.  Nie inaczej będzie teraz: Paryż 2024 na mnie czeka, nie poddam się" - stwierdza.

Surfing: nie ma jak przyjaciel milioner

Zgodnie z ustaloną listą zmienników, następcą Moraisa miał być początkowo Włoch Angelo Bonomelli. Międzynarodowa federacja zdecydowała jednak, że w igrzyskach wystąpi Carlos Munoz. Kostarykańczyk szybko przyleciał do Japonii. Pomógł mu przyjaciel milioner, który zapewnił prywatny odrzutowiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama