Reklama

Reklama

Tokio 2020. Siatkarz Dawid Konarski: Przesunięcie igrzysk rozsądne

Przesunięcie igrzysk olimpijskich w Tokio o rok z powodu pandemii koronawirusa to rozsądna decyzja - uważa dwukrotny mistrz świata w siatkówce Dawid Konarski. "Trzeba teraz zwalczyć wirusa, a potem poukładać sportowe kalendarze" - powiedział atakujący Jastrzębskiego Węgla.

"Prędzej czy później wrócimy do sportu. To ważne nie tylko dla zawodników. Społeczeństwo potrzebuje takiej rozrywki, wspólne emocje, to coś fajnego. Kiedy komuś w życiu wiedzie się trochę gorzej, może się chociaż wyładować na sportowcach" - dodał uczestnik poprzednich igrzysk w Rio de Janeiro.

Jego zdaniem w sytuacji zagrożenia epidemią zmiana terminu igrzysk nie była zaskoczeniem.

"Najważniejsze, że to przełożenie, a nie anulowanie, bo to byłaby wielka strata dla wszystkich, nie tylko sportowców. Trzeba było wziąć pod uwagę, że nie we wszystkich dyscyplinach skończyły się kwalifikacje, a przygotowanie się do zawodów w maju czy czerwcu jest w tej chwili praktyczne niemożliwe" - zauważył Konarski, który latem wraz z kadrą wywalczył awans do turnieju w Tokio.

Reklama

Podkreślił, że dla starszych zawodników oczekiwanie na kolejne igrzyska cztery lata oznaczałoby koniec marzeń o występie.

Przyznał, że radzenie sobie z nieoczekiwaną przerwą w sezonie nie jest łatwe.

"Wszyscy znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Może sportowcom jest o tyle trudniej, bo prowadzimy zazwyczaj aktywny tryb życia, dużo podróżujemy. Trzeba sobie radzić. Siedzimy w domach, staramy się podtrzymać formę fizyczną. Na szczęście są książki, jest internet. Mamy zdecydowane więcej możliwości, niż gdyby do takiej sytuacji doszło na przykład, 30 lat temu" - powiedział siatkarz.

Zaznaczył, że sceptycznie podchodzi do możliwości dogrania pozostałych meczów ekstraklasy.

"Będzie z tym ciężko, chociaż życzyłbym tego sobie i wszystkim. Bo to by oznaczało, że wirus powoli wygasa i wraca normalność" - ocenił.

Podkreślił, że wielką niewiadomą pozostaje przebieg sezonu reprezentacyjnego w sytuacji przełożenia igrzysk.

"Ta niewiedza jest najgorsza. Opieramy się na gdybaniu. Nikt nie zna daty powrotu do treningów. Liga Narodów miała być po igrzyskach, nie wiemy, czy w ogóle się odbędzie, nie wiemy, czy reprezentacja w tym roku wystartuje. Pozostaje czekać. Wiemy, że to nie są łatwe decyzje, wiążące się z konsekwencjami" - wyliczył.

Nie ukrywał, że igrzyska olimpijskie to dla sportowca impreza inna od pozostałych.

"Już sam występ jest czymś wielkim. Zdobycie medalu, w który mierzymy i na co mamy wszelkie możliwości, byłoby wspaniałe. Uczestniczyłem w poprzednich igrzyskach w Rio, wiem, że to ogromne przeżycie. Uroczyste otwarcie, nagromadzenie sportowców wszystkich dyscyplin, życie w wiosce olimpijskiej. Czuć atmosferę wielkiego święta sportu" - wyjaśnił Dawid Konarski.

Polscy siatkarze zapewnili sobie awans do Tokio wygrywając z kompletem zwycięstw sierpniowy turniej kwalifikacyjny w Gdańsku,

W Rio biało-czerwoni zakończyli udział na ćwierćfinałowej porażce z USA 0:3.

Autor: Piotr Girczys

gir/ co/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje