Reklama

Reklama

Tokio 2020. Rugby 7: Mieszkańcy Fidżi mimo pandemii świętowali drugie złoto rugbistów

Drugi z rzędu złoty medal olimpijski Fidżi w rywalizacji mężczyzn w rugby siedmioosobowym sprawił, że mieszkańcy tego wyspiarskiego państwa na Pacyfiku spontanicznie wylegli na ulice miast i wsi, mimo obostrzeń sanitarnych związanych z pandemią COVID-19, w tym godziną policyjną trwającą od 18 do 4 rano.

Wiwatowali, tańczyli, śpiewali hymn narodowy. W stolicy Suvie tysiące ludzi powiewało flagami, trąbiło klaksonami samochodowymi, a piesi "bębnili" w garnki i patelnie. Na niebie pojawiły się fajerwerki.

Ludzie zapomnieli o pandemii, która ostatnio przybiera na sile. Do tej pory na Fidżi zanotowano ponad 25 tys. zakażeń koronawirusem, zmarło ponad 200 osób. Populacja tego kraju to 900 tys. osób.

Najnowsze informacje z igrzysk olimpijskich - Sprawdź

Reklama

Rugby cieszy się na Fidżi ogromnym zainteresowaniem

Rugby jest najpopularniejszym sportem zespołowym na Fidżi. Po zdobyciu złota w Rio de Janeiro przez zawodników z tego kraju reakcje mieszkańców były podobne, a trener męskiej drużyny Anglik Ben Ryan został uhonorowany najwyższym odznaczeniem państwowym przyznawanym cudzoziemcom w tym kraju, i obdarowany ziemią. Można przypuszczać, że obecny szkoleniowiec, urodzony w Walii Gareth Baber, będzie podobnie uhonorowany.

W 2016 r. na Fidżi wyemitowano pamiątkową, siedmiodolarową monetę. Teraz władze kraju zastanawiają się nad emisją banknotu o wartości 14 dolarów, by uczcić drugie złoto.

"Zwycięstwo jest warte więcej niż olimpijskie złoto dla każdego z naszych mieszkańców. Wszyscy na Fidżi kochają tę grę. To nas zawsze jednoczyło. Dzięki rugby możemy osiągnąć wielkość jako naród, bez względu na to, jaki los 'zgotuje' nam świat, nawet COVID-19" - powiedział premier Frank Bainimarama w "Radio New Zealand", dodając, że naruszenia przepisów sanitarnych, w tym godziny policyjnej "nikomu nie przeszkadzają".

O popularności rugby świadczy także to, że chorążymi podczas ceremonii otwarcia w Tokio byli kapitan ekipy kobiet Rusila Nagasau oraz Jerry Tuwai, mistrz olimpijski, zawodnik dekady według światowej federacji.

Tokio 2020. "To pokazuje znaczenie rugby dla kraju"

Dziennik "The Fiji Times" podkreślił znaczenie drugiego sukcesu olimpijskiego, szczególnie w obecnym czasie pandemii.

"Wpatrując się w pustą ścianę od kwietnia, gdy liczba przypadków COVID-19 wymyka się spod kontroli, mieszkańcy Fidżi wreszcie otrzymali coś, co poprawia ich samopoczucie i daje nadzieję. Byliśmy zjednoczeni jako naród. To co się stało pokazuje znaczenie rugby dla kraju. Naszą miłość do sportu i fakt, że możemy pokonać najlepszych 'przecina' każdą linię demarkacyjną, także wirtualną, jest mostem łączącym wszystkich. Możemy być maleńką kropką na mapie świata, ale z pewnością osiągnęliśmy sukces większy niż się tego świat spodziewał" - napisano dumnie w gazecie.

W finale w Tokio Fidżi pokonało Nową Zelandię 27:12. Rugby 7 dopiero po raz drugi znalazło się w programie olimpijskim. Przed pięcioma laty w Rio de Janeiro Fidżi pokonało w walce o złoto Wielką Brytanię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje