Reklama

Reklama

Tokio 2020. Rekordowa sprzedaż pamiątek

Po tygodniu zmagań podczas igrzysk w Tokio Japonia zgromadziła na swoim koncie już 17 złotych medali. Wyczyn ten ma istotny wpływ na sprzedaż olimpijskich pamiątek.

Do tej pory największa liczba złotych medali została zdobyta przez sportowców z Japonii w 1964 roku... w Tokio - 16. Osiągnięcie to zostało wyrównane dopiero w Atenach w 2004 r.

Po tygodniu rywalizacji w Tokio 2021 na koncie gospodarzy jest już 17 złotych krążków. Ostatni z nich wywalczyli w piątek, sensacyjnie, szpadziści, którzy triumfowali w turnieju drużynowym. W finale Japończycy pokonali zespół Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO) 45:36. To pierwsze złoto szermierzy z Kraju Kwitnącej Wiśni w historii olimpijskich startów.

Reklama

"Nie spodziewałem się, że będzie tak tłoczno i że zostanie wyprzedanych wiele produktów" - powiedział agencji Kyodo Fuzuki Maruyama, 32-letni sprzedawca w oficjalnym sklepie z pamiątkami olimpijskim w tokijskiej dzielnicy Shinjuku.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź 


Klientów nie brakuje mimo pandemii i trwającego stanu wyjątkowego oraz wysokich temperatur i dużej wilgotności powietrza.

"Oglądam rywalizację olimpijską i jestem podekscytowany tym, co się dzieje" - powiedział 47-letni mężczyzna, który przyszedł do oficjalnego sklepu z pamiątkami w Nagoi, by kupić prezent swojemu dziecku.

Dyscypliną, w której gospodarze zdobyli najwięcej medali jest jeden z narodowych sportów - judo. Na tatami Japończycy wywalczyli aż dziewięć złotych krążków, a także srebro i brąz.

W piątek dokonała tego zaledwie 21-letnia Akira Sone, która w finale kategorii +78 kg po prawie dziewięciominutowej walce pokonała, po dogrywce, Kubankę Idalys Ortiz. W olimpijskich zawodach indywidualnych judocy rywalizują w 14 kategoriach - siedmiu kobiecych i siedmiu męskich.

Według menadżera sklepu w Osace jednymi z najpopularniejszych gadżetów są breloczki z piktogramami sportów olimpijskich. Najwięcej sprzedaje się tych przedstawiających judo i koszykówkę.

Pierwotnie Japoński Komitet Olimpijski zakładał, że jego sportowcy wywalczą 30 złotych medali. Tuż przed rozpoczęciem igrzysk prezydent JKOl Yasuhiro Yamashita, mistrz olimpijski w judo z igrzysk w Los Angeles (1984) przyznał, że nie spodziewa się realizacji tego ambitnego celu z powodu pandemii, która pokrzyżowała plany wielu zawodnikom, w tym kilku faworytom. Teraz nadzieje i marzenia medalowe nie tylko jego, ale i całej Japonii odżyły.

Rekordową liczbę medali Japończycy przywieźli z igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 r. - 41, ale wśród nich było tylko 12 z najcenniejszego kruszcu. Teraz mają już w dorobku 28 krążków: 17 złotych, cztery srebrne i siedem brązowych i zajmują drugie miejsce w tabeli medalowej - za Chinami (40, w tym 19 złotych).



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje