Reklama

Reklama

Tokio 2020. Pierwsze złota w dżudo dla Kosowa i Japonii

Pierwszy dzień rywalizacji dla dżudoczki z Kosowa i dżudoki z Japonii. Distria Krasniqi bohaterką Kosowa. Zawodniczka z tego kraju wygrała w finale kategorii 48 kg z Japonką. Gospodarze wzięli rewanż w rywalizacji mężczyn. Polacy w tych wagach nie startowali.

Wielka radość w Kosowie: to drugi złoty medal olimpijski dla tego kraju w historii. Poprzedni zdobyła podczas igrzysk w Rio de Janeiro inna dżudoczka Majlinda Kelmendi w kategorii 52 kg. Krasniqi wygrała z Japonką Funa Tonaki dzięki skutecznie wykonanej technicę waza-ari.

Brązowy medal zdobyła Mongołka Mönchbatyn Uranceceg, która pokonała Portugalkę Costę oraz Ukrainka Daria Bilodid, która była lepsza od Izraelki Shiry Rishony.

Tokio 2020: złoty medal dla Japończyka

Japończycy liczyli, że wezmą rewanż w rywalizacji mężczyzn i tak się stało. W finale kategorii 60 kg Japończyk Naohisa Takatō, który przez ippon pokonał Yan Yung-wei z Tajwanu. To pierwszy złoty medal dla gospodarzy igrzysk.

Rozczarowanie we Francji gdzie poziom dżudo jest bardzo wysoki. Francuzi liczyli na Lukę Mkheidze nawet w kontekście złota, ale urodzony w Tbilisi tegoroczny wicemistrz Europy z Lizbony nie dał rady w półfinale Yan Yung-wei. Mkheidze zdobył brąz po zwycięstwie z Koreańczykiem Kim Won-jinem. Drugi brązowy medal wywalczył Kazach Jełdos Smietow, który wygrał z Holendrem Tornike Tsjakadoeą.

Wyniki:
kobiety, kategoria 48 kg

finał: Distria Krasniqi (Kosowo) - Funa Tonaki (Japonia) 1-0

mężczyźni, kategoria 60 kg

Reklama

finał: Naohisa Takatō (Japonia) - Yan Yung-wei (Tajwan) 10-0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje