Reklama

Reklama

Tokio 2020. MS: Podejmiemy działania, by zaszczepić polskich sportowców przed igrzyskami

Ministerstwo Sportu podejmie działania, by zaszczepić na COVID-19 reprezentantów kraju przed najważniejszymi wydarzeniami sportowymi, na czele z igrzyskami w Tokio - poinformowano w komunikacie resortu.


W niektórych krajach sportowcy szykujący się do zmagań olimpijskich, które mają się odbyć tego lata w Japonii, zostali potraktowani w sprawie szczepienia priorytetowo i część z nich już je przyjęła. W innych postanowiono, że zawodnicy mają czekać normalnie na swoją kolej, a w pozostałych toczy się wciąż dyskusja w tej sprawie. W środę - przy okazji publikacji zbioru zasad, które mają obowiązywać uczestników igrzysk w Tokio - zaznaczono, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski będzie współpracował z narodowymi komitetami, by zachęcać i pomagać sportowcom, aby otrzymali szczepionkę w swojej ojczyźnie.

Reklama

"Narodowy Program Szczepień w pierwszej kolejności obejmuje najsłabszych we wspólnocie, seniorów i osoby najbardziej narażone na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 oraz te, które znalazły się bezpośrednio na froncie walki z pandemią, czyli przede wszystkim lekarzy i personel medyczny, a następnie służby mundurowe itd. Wraz z uruchomieniem kolejnych etapów Narodowego Programu Szczepień Ministerstwo Sportu podejmie stosowne działania, które pozwolą na sprawne zaszczepienie reprezentantów kraju przed najważniejszymi wydarzeniami sportowymi, na czele z igrzyskami olimpijskimi w Tokio. (...) Resort traktuje zdrowie i bezpieczeństwo zawodników reprezentujących Polskę w międzynarodowych wydarzeniach sportowych priorytetowo i dołoży wszelkich starań, by reprezentanci kadr narodowych zostali zaszczepieni we właściwym czasie, wynikającym z kalendarza Narodowego Programu Szczepień" - zaznaczono w ministerialnym komunikacie.

W ubiegłym tygodniu Izraelski Komitet Olimpijski poinformował, że sportowcy z tego kraju zostaną zaszczepieni do maja, z czego połowa ma to już za sobą. Takie działania rozpoczęto już także wśród potencjalnych węgierskich olimpijczyków, Dania zaś planuje zaszczepić swoich do końca czerwca. Niektóre krajowe komitety olimpijskie - m.in. z Grecji i Belgii - wystąpiły z takim wnioskiem do swoich rządów. Niemieccy zawodnicy mają czekać w kolejce, a Brytyjski Komitet Olimpijski stwierdził, że priorytet mają osoby szczególnie narażone. Amerykański Komitet Olimpijski (USOPC) nie wydał oświadczenia w tej sprawie, ale jego szef medyczny powiedział, że sportowcy nie będą przeskakiwać kolejek, choć USOPC może rozważyć zakup szczepionek, gdy będą dostępne dla ogółu społeczeństwa.

"Nie mamy możliwości organizacyjnych, by zająć się sprawą szczepionek, bo na etapie przygotowań sportowców do igrzysk opiekę i nadzór sprawuje Ministerstwo Sportu. My, jako PKOL, rekomendujemy takie rozwiązanie. Nie chcemy jednak ingerować w sprawy medyczne. Trudno, żebyśmy się mądrzyli w tym temacie. Zdecydowanie powinni się tym zająć specjaliści. Od kolegów z innych narodowych komitetów olimpijskich wiem, że w niektórych krajach tego typu akcje są organizowane. My jak najbardziej jako PKOl jesteśmy za" - podkreślił w niedawnej rozmowie z PAP sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Przyznał wówczas, że kwestia włączenia sportowców do grup priorytetowych nie jest prosta w związku z opóźnieniami dostaw szczepionek.

"Myślę, że to nie jest łatwy temat w odbiorze społecznym. Sportowców, którzy się przygotowują do igrzysk, ważnej dla nich imprezy, ale w sumie zdrowych ludzi, w jakiś sposób wpychać w kolejkę, gdzie bardzo dużo osób chorych czeka na swoją kolej..." - zaznaczył utytułowany szermierz.

an/ co/



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL