Reklama

Reklama

Tokio 2020. Mistrzyni paraolimpijska Rebecca Meyers zrezygnowała ze startu. Wszystko przez zakaz wydany przez rodzimy komitet

Utytułowana pływaczka paraolimpijska jest sfrustrowana decyzją Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego. Niepełnosprawna Rebecca Meyers nie otrzymała pozwolenia na wyjazd do Tokio wraz z opiekunem. Kobieta zareagowała na decyzję rezygnacją z udziału w igrzyskach.

Amerykańska pływaczka paraolimpijska na swoim koncie ma już sześć medali z najważniejszej dla sportowca imprezy. Rebecca Meyer może pochwalić się aż trzema tytułami paraolimpijskimi, a także dwoma srebrnymi jednym brązowym medalem. Wszystko to jest dorobkiem z dwóch igrzysk - w Londynie w 2012 roku oraz w Rio de Janeiro cztery lata później.

Gdyby sportsmenka pojechała do Tokio, byłyby to jej trzecie igrzyska. 26-latka została jednak zmuszona do rezygnacji ze startu. Wszystko przez decyzję Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego.

Pływaczka na igrzyska chciała pojechać razem ze swoim opiekunem. Kobieta jest niewidoma i nie słyszy. Komitet nie pozwolił jej jednak na osobę wspierającą.

Reklama

Koronawirus i ograniczenia na igrzyskach paraolimpijskich

"Jestem wściekła i zawiedziona, ale też smutna, bo nie będę mogła reprezentować swojego kraju" - napisała Meyer w opublikowanym przez siebie oświadczeniu.

Decyzja podyktowana jest ograniczeniami narzuconymi z uwagi na pandemię koronawirusa. Dotyczą one limitu osób.

Opiekunem pływaczki miała zostać jej mama. Kobieta dodała, że wcześniej nie miała problemu z zabieraniem ze sobą opiekuna na imprezy międzynarodowe.

"Mamy 2021 rok, a ja będąc niepełnosprawną osobą, wciąż muszę walczyć o swoje prawa? Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia paraolimpijczyków nie będą już musiały zmagać się z takim samym problemem. Tego już jest zbyt wiele" - dodała jeszcze sportsmenka.

AB

Dowiedz się więcej na temat: Tokio 2020 | igrzyska paraolimpijskie | Rebecca Meyers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje