Reklama

Reklama

Tokio 2020. Kolarstwo. Jolanda Neff dziękuje... Mai Włoszczowskiej. "Przewodnik, najlepszy przyjaciel"

Jolanda Neff przed kilkoma dniami wywalczyła w Tokio złoty medal igrzysk olimpijskich w kolarstwie górskim. Zawodniczka, której losy przez długie lata krzyżowały się z Mają Włoszczowską we wzruszającym wpisie podziękowała jej za lata sportowej, przepełnionej przyjaźnią rywalizacji.

Polka, która w Tokio ukończyła zmagania pod koniec drugiej dziesiątki już wcześniej informowała, że to jej ostatni, olimpijski start. Kiedy wjeżdżała na metę, Neff wraz z koleżankami z kadry świętowała już zdobycie kompletu medali - druga była bowiem Sina Frei, a trzecia - Linda Indergand. Włoszczowska pospieszyła z gratulacjami, a zarówno ona, jak i mistrzyni nie kryły wzruszenia.

Dla Szwajcarki triumf miał szczególny smak - dotąd nie miała w dorobku olimpijskiego medalu, a do rywalizacji przystępowała nieco ponad miesiąc po złamaniu ręki, do którego doszło podczas Pucharu Świata w Leogang. Nie dziwiły więc jej wielkie emocje. 

Reklama

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź 

W niedzielę, za pośrednictwem specjalnego postu, opublikowanego w serwisie Facebook Neff podziękowała Włoszczowskiej. - Inspirowałaś mnie od pierwszego dnia, gdy się spotkałyśmy. Byłaś i nadal jesteś niezwykle profesjonalna, uczciwa, skromna, troskliwa, sprawiedliwa, twarda, inteligentna... - wymieniała 28-latka, która po raz pierwszy spotkała Polkę w 2012 roku, w barwach Rabobanku, a później jeździła wraz z nią w Kross Racing Team.

- Kiedy zostałam najmłodszą zdobywczynią Pucharu Świata w historii naszego sportu, w 2014 roku, stało się tak dlatego, że byłaś ze mną jako przewodnik, najlepszy przyjaciel i szczery krytyk - podkreślała, kontynuując swoje podziękowania i prosząc fanów o to, by przekazali Włoszczowskiej "trochę miłości".

Pod wpisem nie zabrakło komentarzy kibiców. - Obie jesteście legendami - napisał jeden z nich.

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje