Reklama

Reklama

Tokio 2020. Joanna Kaczor-Bednarska o słabej formie Chin i największej niespodziance igrzysk

- Wydaje się, że Chinki są już poza tą czwórką, która będzie walczyć o ćwierćfinał. W pozostałych grupach może podobać się gra Serbek, Włoszek - skomentowała przebieg igrzysk olimpijskich w piłce siatkowej kobiet Joanna Kaczor-Bednarska. Siatkarka odniosła się także do największych zaskoczeń obecnego turnieju.

Przemysław Nowak: Co prawda polskich siatkarek nie ma w Tokio, ale te igrzyska olimpijskie i tak są bardzo ciekawe. Reprezentacja Chin nie może zaliczyć startu w turnieju do udanych.

Joanna Kaczor-Bednarska: - Chinki teraz są w arcytrudnej sytuacji, mają już trzy porażki. Ta ostatnia chyba najdotkliwsza, bo było bardzo blisko zwycięstwa za trzy punkty, 20:14 w czwartym secie, ale Rosjanki potrafiły odwrócić losy meczu i przekuć to w zwycięstwo 3:2. Wydaje się, że Chinki są już poza tą czwórką, która będzie walczyć o ćwierćfinał. W pozostałych grupach może podobać się gra Serbek, Włoszek.

Co się dzieje z Chinkami, to są przecież złote medalistki z Rio de Janeiro?

Reklama

- One w Rio też miały trudną przeprawę, zresztą Jenny Lang Ping już przed tym turniejem mówiła, że to będzie bardzo trudny turniej igrzyskowy. Chinki w Rio były czwarte w grupie, a więc szczęśliwie awansowały do kolejnej fazy. Tutaj widać, że brakuje doświadczenia w końcówkach, brakuje tej gry w bloku przede wszystkim, bo to element, który jest wykorzystywany przeciwko Chinkom.

Tokio 2020 - bądź z nami na igrzyskach olimpijskich! Sprawdź

Czy jest jakaś reprezentacja, która może zaskoczyć na tych igrzyskach olimpijskich?

 - Myślę, że zaskoczyć mogą Dominikanki, one pokazały w meczu z Brazylią, że nie będzie łatwo z nimi wygrywać. Brayelin Martinez jest tą, która robi dużo świetnej roboty. Pomagają jej również koleżanki z drużyny, które się świetnie spisywały w Lidze Narodów.

Zobacz więcej na stronie Polsatu Sport!

Przemysław Nowak, R.S

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje