Reklama

Reklama

Tokio 2020

Tokio 2020. Holenderska piłkarka ręczna rezygnuje z igrzysk. Nie chce się szczepić

Yvette Broch, reprezentantka Holandii w piłce ręcznej, zrezygnowała z udziału w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Zawodniczka nie chce się szczepić przeciwko COVID-19, a to sprawia, że większość czasu w trakcie IO musiałaby spędzać w odosobnieniu.

O decyzji Broch poinformował Holenderski Związek Piłki Ręcznej (NHV). "Szanujemy decyzję naszej zawodniczki, aczkolwiek żałujemy, że nie będzie jej z nami w Tokio" - napisano w krótkim komunikacie NHV.

Brak szczepienia oznaczałby izolację

Sama zainteresowana przyznała, że uświadomiono jej, że jeżeli nie będzie zaszczepiona, to nie będzie mogła poruszać się po przestrzeni publicznej w mieście, a także będzie musiała jeść i spać w odosobnieniu od drużyny.

"Z innymi członkami drużyny mogłabym spotykać się tylko podczas treningów i meczów" - powiedziała zawodniczka portalowi NU.

Wcześniej Broch odmówiła poddaniu się szczepieniu przeciwko koronawirusowi, do którego zachęcono wszystkich holenderskich olimpijczyków. "Moje ciało jest moim narzędziem, nie wiem, co szczepionka z nim zrobi w dłuższej perspektywie" - argumentowała odmowę w dzienniku NRC.

Reklama

Broch wróciła do sportu po przerwie

30-letnia piłkarka ręczna niespodziewanie zakończyła karierę sportową w 2018 roku. Tłumaczyła wówczas, że jest "wypalona fizycznie i psychicznie". Pod koniec ubiegłego roku wróciła jednak do sportu. W kwietniu bieżącego roku została włączona do reprezentacji.

"Chciałam znów cieszyć się sportem, ale ponieważ będą obowiązywały surowe zasady dla nieszczepionych sportowców, ta emocjonalna część zniknie. Dlatego nie jadę na igrzyska" - cytuje zawodniczkę piątkowe wydanie dziennika "De Telegraaf".

Dowiedz się więcej na temat: Yvette Broch | Igrzyska Olimpijskie w Tokio | Tokio 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje