Reklama

Reklama

Tokio 2020. Hokej na trawie. Grochal arbitrem finału Australia - Belgia

Poznański arbiter Marcin Grochal będzie rozjemcą czwartkowego meczu finałowego Australia - Belgia turnieju olimpijskiego hokeistów na trawie w Tokio. "O spełnieniu marzeń będziemy mówić po finale, ale traktuję to jako ogromne wyróżnienie" - powiedział PAP.

Grochal nie ukrywał już po igrzyskach w Rio de Janeiro, że jego marzeniem będzie sędziowanie finału w Tokio. W środę został wspólnie z Holendrem Coenem van Bunge nominowany do poprowadzenia męskiego finału Australia - Belgia.

"Myślę, że o spełnieniu marzeń będziemy rozmawiać po meczu. Trzeba będzie pokazać jeszcze swoją jakość i stanąć na wysokości zadania. Natomiast samą nominację do prowadzenia finału postrzegam jako ogromne wyróżnienia i honor" - podkreślił Grochal.

Poznaniak ma za sobą bardzo pracowity turniej. W fazie grupowej sędziował pięć spotkań, następnie ćwierćfinał Indie - Wielka Brytania (3-1) oraz półfinał Australia - Niemcy 3-1. Do tego pięciokrotnie pełnił funkcję arbitra wideo.

Reklama

"Rzeczywiście, tych meczów było znacznie więcej niż na poprzednich igrzyskach i tego czasu wolnego było naprawdę niewiele. Z drugiej strony i tak nie mielibyśmy co z nim zrobić, bowiem jesteśmy w "bańce", której nie możemy opuszczać" - dodał.

Grochal to jeden z najlepszych arbitrów na świecie; Po raz trzeci sędziuje na igrzyskach olimpijskich. W wieku 28 lat debiutował w Londynie w 2012 roku i przeszedł do historii jako najmłodszy arbiter, który prowadził zawody tej rangi w hokeju na trawie. W Rio de Janeiro sędziował m.in. półfinałowy pojedynek Argentyna - Niemcy (5-2).

W 2108 roku otrzymał tytuł arbitra roku od Międzynarodowej Federacji Hokeja. Trzy lata temu podczas mistrzostw świata w Indiach był rozjemcą finału, w którym Belgia pokonała Holandię po karnych zagrywkach 3-2. 

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Marcin Pawlicki



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje