Reklama

Reklama

Tokio 2020. Gimnastyczka Simone Biles wycofała się ze startu w rywalizacji drużynowej

Aktualna mistrzyni olimpijska w gimnastyce zdecydowała się zrezygnować z udziału w finałach drużynowych po tym, jak doznała kontuzji. Po feralnym lądowaniu amerykańska gimnastyczka Simone Biles opuściła parkiet w asyście lekarza.

Amerykańska czterokrotna mistrzyni olimpijska nie będzie kontynuowała występów drużynowych na igrzyskach w Tokio. Okazuje się, że jedna z największych nadziei olimpijskich doznała kontuzji.

Simone Biles doznała kontuzji podczas lądowania po wykonaniu jednej z figur. Gwiazda gimnastyki po feralnym lądowaniu przytuliła się do trenera i zeszła z parkietu w asyście lekarza zespołu.

Chwilę potem Biles wróciła na arenę z opatrunkiem na prawej nodze, objęła swoje koleżanki z drużyny i ubrała się w spodnie treningowe.

Simone Biles zmaga się z problemami podczas igrzysk

Teraz amerykański zespół będzie musiał poradzić sobie bez utytułowanej zawodniczki. Może to być poważna przeszkoda w odniesieniu kolejnego - trzeciego z rzędu zwycięstwa olimpijskiego dla drużyny ze Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Biles zapowiedziała wcześniej występ we wszystkich pięciu indywidualnych finałach oraz w konkurencji drużynowej. Mówiło się, że 24-latka może w Tokio rozbić bank.

Wiadomo również, że sportsmenka zmaga się z kłopotami natury mentalnej. Miał to być pierwotny powód wycofania się z rywalizacji. W oficjalnym oświadczeniu federacji napisano z kolei, że chodzi o kłopoty zdrowotne, a zawodniczka będzie obserwowana przez lekarzy. Nie wiadomo, czy otrzyma zgodę na kolejne występy w Tokio.

Gdzie i kiedy oglądać Polaków w Tokio - Sprawdź teraz!


AB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje