Reklama

Reklama

Tokio 2020. Dziennik sponsorujący igrzyska wzywa do ich odwołania

Japoński dziennik "Asahi Shimbun", który jest oficjalnym sponsorem igrzysk olimpijskich w Tokio, zaapelował w środę do rządu o odwołanie tej imprezy. W warunkach panującej pandemii COVID-19 Igrzyska stanowią "zagrożenie dla zdrowia" - oceniła gazeta.

"Żądamy, aby premier Yoshihide Suga spokojnie i obiektywnie ocenił sytuację, i podjął decyzję przeciwko organizacji tego lata igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich" - pisze w artykule redakcyjnym jeden z największych dzienników w Japonii.

"Asahi Shimbun" porównuje organizację międzynarodowej imprezy sportowej w czasie pandemii do hazardu. "Najbardziej obawiamy się o wpływ tych Igrzysk na zdrowie obywateli" - pisze.

Według autorów apelu rząd Japonii, lokalne władze Tokio i urzędnicy olimpijscy "nieustannie prą naprzód" z organizacją imprezy, odmawiając odpowiedzi na "całkowicie uzasadnione pytania i obawy opinii publicznej".

Reklama

Z sondaży publikowanych przez japońskie media wynika, że większość Japończyków sprzeciwia się organizacji Igrzysk. W połowie maja w badaniu przeprowadzonym przez "Asahi Shimbun" przeciwnych urządzeniu imprezy tego lata było 83 proc. respondentów.

Igrzyska mają się rozpocząć 23 lipca, tymczasem W Tokio i kilku innych prefekturach Japonii wciąż obowiązuje stan wyjątkowy, którego celem jest opanowanie czwartej fali zakażeń koronawirusem. Według ekspertów wywołały ją nowe, bardziej zaraźliwe warianty patogenu, które szerzą się w kraju od lutego.

W swoim apelu "Asahi Shimbun" przywołuje opinię wiceprezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Johna Coatesa, który oświadczył na konferencji prasowej, że Igrzyska mogą się odbyć nawet w czasie stanu wyjątkowego. Japoński dziennik ocenił tę wypowiedź jako "iście zdumiewającą" i zarzucił Komitetowi, że jest "przekonany o swojej nieomylności" i nie liczy się ze zdaniem Japończyków.

Gazeta przypomina również, że z powodu pandemii niektórzy sportowcy nie mogli wziąć udziału w kwalifikacjach do Igrzysk w Tokio, a innym kryzys utrudnił treningi i przygotowania. "Gdzie podział się duch olimpijski?" - pytają autorzy apelu.

Tymczasem według części komentatorów ewentualne odwołanie Igrzysk i Paraolimpiady w Tokio mogłoby mieć poważne skutki dla tamtejszej gospodarki. Jeden z japońskich instytutów badawczych wyliczył, że straty sięgnęłyby 1,8 bln jenów (16,6 mld dolarów).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje