Reklama

Reklama

Tokio 2020. Dwie medalowe nadzieje w żeglarstwie

Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar nie zwalniają tempa! Polki zajęły dziś w klasie 470 drugie i piąte miejsce i utrzymują prowadzenie w klasyfikacji łącznej. O medal w wyścigu finałowym powalczy Piotr Myszka w windsurfingowej klasie RS:X – decydujący start w sobotę rano.

Piąty dzień żeglarskich zmagań na olimpijskim akwenie w Enoshimie znów był bardzo intensywny - rozegrano aż 21 wyścigów, w tym kilka zaległych.

Tokio 2020. Polki nadal na czele

W kobiecej klasie 470 znakomicie spisują się Polki: Jolanta Ogar i Agnieszka Skrzypulec. PO dwóch zwycięstwach w środę, dziś nasze kandydatki do złota były drugie za Brazylijkami, do których przed finiszem odrabiały stratę, a później piąte. Ten drugi wyścig wygrały Brytyjki Hannah Mills i  Eilidh McIntyre, chyba najgroźniejsze rywalki Polek w walce o triumf. Mills, choć z inną załogantką, była już mistrzynią olimpijską w Rio de Janeiro i wicemistrzynią w Londynie. Nasza załoga dość długo płynęła na siódmej pozycji, ale na drugiej części dystansu minęły Hiszpanki i Słowenki. Kolejne dwa wyścigi - już jutro. 

Reklama

Klasa 470 kobiet (po 4 z 10 wyścgiów):

1. Polska - 4 pkt

2. Wielka Brytania - 8 pkt

3. Francja - 9 pkt

4. Szwajcaria - 14 pkt

5. Brazylia - 16 pkt

Tokio 2020. Myszka z medalem? Wielka szansa na Polaka!

Piątek zaczął się dla Piotra Myszki nieszczególnie, później było już dobrze, a na końcu - bardzo dobrze. Polski deskarz ma w klasie RS:X ogromną szansę na olimpijski medal, ale wszystko rozstrzygnie się w wyścigu finałowym. Dziś Myszka był najpierw dziewiąty, ale co ważniejsze - dziesiąty wyścig wygrał minimalnie wyprzedzający go w klasyfikacji Francuz Thomas Goyard. Polak stracił więc osiem punktów, a to dużo. Później nasz były mistrz świata zajął piątą lokatę (Goyard był siódmy), a w ostatniej rywalizacji dopłynął tylko za plecami fenomenalnego Kirana Badloe, który już zapewnił sobie złoto! Holender, mistrz świata z trzech ostatnich lat, wygrał na olimpijskim akwenie aż pięć wyścigów, dwa ostatnie dzisiaj. Myszka uległ więc godnemu konkurentowi, ale ważniejsze, że był lepszy od trzeciego Goyarda, a sporo stracił też Włoch Mattia Camboni, który po fatalnym starcie  linię mety przeciął jako dziewiąty.

Wyścig medalowy odbędzie się w sobotę - start o godz. 8.33. Co musi się stać, by Myszka zdobył medal? Polak traci pięć punktów od drugiego Goyarda i trzy do trzeciego Camboniego. Ponieważ w sobotę punkty będą się liczyły podwójnie, Polak musi wyprzedzić o trzy miejsca Goyarda oraz o dwa Camboniego. Może się też niestety zdarzyć taka sytuacja, że Myszka wygra ostatni wyścig w Tokio, a zostanie bez krążka. Taka ewentualność zachodzi wówczas, gdyby za nim był Camboni, a kolejne miejsca zajął Goyard. Miejmy nadzieję, że Polakowi tym razem dopisze szczęście, którego zabrakło mu pięć lat temu w Rio. Wtedy po dziewiątym biegu miał niemal pewny medal, ale w trzech ostatnich startach stracił niemal całą przewagę nad Francuzem Pierrem Le Coqiem, a później przegrał z nim medal w wyścigu medalowym.

Klasyfikacja RS:X mężczyzn (po 12 z 12 wyścigów):

1. Kiran Badloe (Holandia) - 33 pkt

2. Thomas Goyard (Francja) - 52 pkt

3. Mattia Camboni (Włochy) - 54 pkt

4. Piotr Myszka (Polska) - 57 pkt

5. Bi Kun (Chiny) - 67 pkt

Tokio 2020. Klepacka bez medalu

Pasjonująco zapowiada się za to finałowy wyścig zawodniczek w windsurfingowej klasie RS:X,, ale niestety rywalizacja o medale nie dotyczy Polki. Chinka Lu, Brytyjka Wilson oraz Francuzka Picon dzieli niewiele, ale po dzisiejszych zmaganiach w najlepszej sytuacji jest Yunxiu Lu. Wszystkie pływają niezwykle równo, choć dziś jako jedyna z nich wyścig wygrała Wilson. Tyle że Chinka zawsze zajmowała miejsce w trójce, a Wilson była też piąta i szósta. To zaś znaczy, ze Yunxiu Lu znalazła się na czele i do zdobycia złotego medalu wystarczy jej drugie miejsce w sobotnim wyścigu finałowym. Aby wygrać, musi być co najwyżej o jedną pozycję niżej  niż Wilson i dwie od broniącej złota z Rio de Janeiro Picon.

Niestety, swojego czwartego startu na igrzyskach drugim medalem nie zakończy Zofia Klepacka. Polka, która w klasie RS:X była już trzecia w Londynie i siódma w Pekinie, tym razem skończy zmagania prawdopodobnie na ósmym lub dziewiątym miejscu. Straty do rywalek ma tak duże, że realnie patrząc, zdystansować może już tylko reprezentującą Hongkong Hei Man Chan. Dziś Klepacka kończyła wyścigi na miejscach 11, 7 i 7.

RS:X kobiet (po 12 z 12 wyścigów), przed wyścigiem medalowym:

1. Yunxiu Lu (Chiny) - 30 pkt

2. Emma Wilson (Wielka Brytania) - 34 pkt

3. Charline Picon (Francja) - 36 pkt

4. Marta Maggeti (Włochy) - 58 pkt

5. Lilian De Geus (Holandia) - 60 pkt

...

9. Zofia Klepacka (Polska) - 86 pkt

Tokio 2020. Polski 49er dzisiaj lepiej

Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim odrobili dziś dwa zaległe wyścigi i wreszcie w obu przypłynęli w pierwszej dziesiątce. Siódma i ósma lokata daje duże szansę na wejście do czołowej dziesiątki, do której teraz Polacy tracą zaledwie dwa punkty.

Klasa 49er mężczyzn (po 6 z 12 wyścigów):

1. Wielka Brytania - 17 pkt

2. Hiszpania - 17 pkt

3. Dania - 19 pkt

4. Nowa Zelandia - 13 pkt

5. Holandia - 25 pkt

...

11. Polska - 46 pkt

Tokio 2020. Kwaśna poza dziesiątką

W wyścigu finałowym niemal już na pewno nie popłynie Magdalena Kwaśna, ale 23-letnia gdańszczanka przyjechała do Tokio głównie po doświadczenie. Aż siedem ze swoich ośmiu wyścigów kończyła poza dziesiątką, dzisiaj była 18. i 13. W łącznym rankingu jest na 16. pozycji. O krok od mistrzostwa olimpijskiego jest za to Dunka Anne-Marie Rindom, trenowana przez polskiego szkoleniowca Piotra Wojewskiego. Ma gigantyczną przewagę nad rywalkami i złoto może zapewnić sobie już w ostatnim dniu wyścigów eliminacyjnych.

Klasa Laser Radial (po 8 z 10 wyścigów):

1. Anne-Marie Rindom (Dania) - 25 pkt

2. Tuula Tenkanen (Finlandia) - 46 pkt

3. Josefin Olsson (Szwecja) - 47 pkt

4. Emma Plasschaert (Belgia) - 49 pkt

5. Line Flem Hoest (Norwegia) - 55 pkt

...

16. Magdalena Kwaśna (Polska) - 100 pkt

Trwa też rywalizacja w innych klasach, w których nie występują Polacy. W męskim Laserze po 8 z 10 wyścigów prowadzi Brytyjczyk Matt Wearn, w mieszanej klasie Nacra 17 (6 z 12 wyścigów) na czele nadal jest zaś włoski duet Ruggero Tita - Caterina Banti. W prestiżoswej klasie Finn na czele po sześciu wyścigach jest Brytyjczyk Giles Scott, ale po piętach mocno mu depcze Hiszpan Joan Cardona Mendez.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje