Reklama

Reklama

Tokio 2020. Coraz większy sprzeciw Japończyków w sprawie igrzysk

Mimo że igrzyska olimpijskie w Tokio mają rozpocząć się za dwa miesiące, apele o ich odwołanie są w Japonii coraz głośniejsze, narasta sceptycyzm co do zdolności organizatorów przeprowadzenia międzynarodowych igrzysk w czasie, gdy kraj walczy z koronawirusem.

Wiele osób protestuje w mediach społecznościowych, a także na ulicach, argumentując, że Japonia nie może powitać tysięcy sportowców, trenerów i działaczy z całego świata, gdy pandemia jest daleka od zakończenia, a system medyczny w wielu obszarach jest w trudnej sytuacji.

W połowie maja grupa ludzi zorganizowała wiec w pobliżu ruchliwej stacji JR Shimbashi w Tokio, niedaleko budynków rządowych, i maszerowała przez pobliską dzielnicę handlową Ginza trzymając transparenty z żądaniem "Odwołajcie igrzyska ilimpijskie w Tokio", protestujący skandowali "Nie potrzebujemy olimpiady" i "Ratujmy życie, nie igrzyska olimpijskie".

Reklama

Odwołać igrzyska w Tokio

"Japonia przeżywa nawrót infekcji z powodu złego zarządzania przez rząd. Pierwszą rzeczą, jaką musi zrobić, jest odwołanie igrzysk olimpijskich i udzielenie pomocy ludziom, którzy potrzebują pomocy" - powiedział 60-letni Toshio Miyazaki, jeden z organizatorów wiecu.

Kiyoshi Abe, profesor socjologii na Uniwersytecie Kwansei Gakuin, który bada opinię publiczną na temat igrzysk olimpijskich w Tokio, powiedział, że uważa, że rząd i organizatorzy przewidują, że poparcie dla igrzysk wzrośnie po ich otwarciu tego lata. Przestrzegł jednak, że nastroje antyolimpijskie będą kontynuowane, ponieważ organizatorzy olimpiady idą naprzód, nie dostarczając "przekonujących wyjaśnień" o bezpieczeństwie podczas zawodów i dlaczego powinny się one odbywać w tych trudnych czasach.

Zanim koronawirus ogarnął świat na początku zeszłego roku, liczne badania wykazały, że większość japońskiej opinii publicznej popiera organizację Igrzysk w Tokio. Ale ankieta Kyodo News na początku tego miesiąca wykazała, że 59,7 procent ludzi w Japonii uważa, że igrzyska olimpijskie, które zostały przełożone w marcu zeszłego roku i mają się rozpocząć 23 lipca, powinny teraz zostać odwołane. Hashtag na Twitterze w języku japońskim, luźno przetłumaczony jako "Żądamy odwołania igrzysk olimpijskich w Tokio", krąży w sieci, a internetowa petycja wzywająca do ich odwołania otrzymała ponad 370 000 podpisów w ciągu dwóch tygodni.

"Społeczny sprzeciw stał się wyraźniejszy, ponieważ organizatorzy zachowują się tak, jakby organizowanie zawodów sportowych było już przesądzone, i nie ma możliwości kwestionowania ich decyzji nawet w obecnej sytuacji nasilających się infekcji" - powiedział Abe w wywiadzie."Ci, którzy byli niezdecydowani , czy poprzeć igrzyska po rozpoczęciu pandemii, znaleźli teraz konkretny powód, aby być przeciwko nim" - powiedział.

Powrót pandemii do Tokio

Stolica Japonii, która będzie gospodarzem swoich drugich letnich igrzysk olimpijskich po igrzyskach w 1964 r., Od 25 kwietnia znajduje się w stanie powrotu pandemii, podczas czwartej fali infekcji. 8 maja codzienne przypadki COVID-19 w Japonii przekroczyły 7000 po raz pierwszy od połowy stycznia. Według National Institute of Infectious Diseases wysoce zaraźliwe odmiany wirusa są odpowiedzialne za ponad 90 procent infekcji w większej części kraju. Stan ten wymaga, aby ludzie pozostawali w domu tak często, jak to możliwe, a restauracje serwujące alkohol były zamknięte.

Ograniczenia miały zostać odwołane w Tokio 11 maja , ale zostały przedłużony do końca tego miesiąca, co doprowadziło do frustracji i niezadowolenia z rządu, który nie jest w stanie powstrzymać infekcji. Szpitale są przepełnione, ponieważ liczba pacjentów z COVID-19 z poważnymi objawami wielokrotnie osiągała najwyższy poziom w maju. Szczepienia zaś przeprowadzane niezwykle powolnie w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi.

Premier Yoshihide Suga podkreślił na konferencji prasowej 14 maja, że Japonia może zorganizować "bezpieczne" igrzyska olimpijskie, a "Międzynarodowy Komitet Olimpijski już zdecydował się je przeprowadzić w lipcu". "Zapewnimy odpowiednie środki zaradcze dla sportowców i personelu, aby mogli w nich uczestniczyć, aby nie musieli się martwić" - powiedział, nie podając szczegółowych informacji.

Prezydent MKOl Thomas Bach również w środę wyraził swoje zaufanie do bezpieczeństwa igrzysk, powołując się na wysoki wskaźnik szczepień oczekiwany w wiosce sportowców i inne środki, które zostaną wdrożone. "Razem z naszymi japońskimi partnerami i przyjaciółmi mogę tylko ponownie podkreślić pełne zaangażowanie MKOl w organizowanie wspólnie igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich dla wszystkich" - powiedział Bach na początku wirtualnego spotkania z przedstawicielami narodowych komitetów olimpijskich.

wr/

Dowiedz się więcej na temat: Igrzyska Olimpijskie w Tokio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje