Reklama

Reklama

Tokio 2020. Co wydarzyło się 26 lipca w obozie Polaków? Podsumowanie

Polscy siatkarze pokonali Włochy 3:0 w olimpijskim turnieju w Tokio, zacierając nie najlepsze wrażenie po porażce z Iranem 2:3 na otwarcie. Z marzeniami o medalu w singlu pożegnała się tenisistka Iga Świątek, która przegrała z Hiszpanką Paulą Badosą 3:6, 6:7 (4-7).

Polacy szybko otrząsnęli się po porażce z Iranem i rozegrali bardzo dobre spotkanie. Włosi, którzy w swoim pierwszym pojedynku wymęczyli zwycięstwo nad niżej notowaną Kanadą (3:2), nie mieli zbyt wielu atutów, by postawić się "Biało-Czerwonym".

- Cieszymy się ze zwycięstwa. Ale tak jak po pierwszym meczu nasze głowy nie mogły opaść bardzo nisko, tak teraz nie mogą wylądować w chmurach, bo to dopiero początek turnieju - przestrzegł Bartosz Kurek.

W środę kolejnym rywalem Polaków będzie Wenezuela, która w innym poniedziałkowym meczu przegrała z Iranem 0:3. Na zakończenie drugiej kolejki grupy A Japonia pokonała Kanadę 3:1.

Reklama

Tokio 2020. Radość polskich siatkarzy, płacz Igi Świątek

W znacznie gorszym nastroju dzień zakończyła Świątek, która z olimpijskiego turnieju singla odpadła już w drugiej rundzie. Po porażce z Badosą długo jeszcze siedziała na korcie z twarzą zasłoniętą ręcznikiem.

- Mam nadzieję, że wyciągnę z tego wnioski i na następne igrzyska będę już bardziej przygotowana na to, co mnie czeka. Będę się spodziewała tego, jak to wszystko wygląda. Na razie, wiadomo, jestem smutna, że przegrałam, druga runda może wydawać się słabym wynikiem, ale po prostu staram się na to spojrzeć tak, że zyskałam doświadczenie. Pierwsze igrzyska nigdy nie są dla nikogo łatwe - powiedziała 20-letnia zawodniczka z Raszyna.

Świątek nie opuszcza ona jeszcze Tokio - wystąpi w mikście z Łukaszem Kubotem.

Z turnieju tenisa stołowego odpadła z kolei Li Qian. Mistrzyni Europy z 2018 roku przegrała z reprezentantką Australii Jian Fang Lay 2:4 (7:11, 6:11, 11:5, 12:10, 4:11, 4:11) w drugiej rundzie, a swoim pierwszym meczu w Tokio.

Siódme miejsce w kat. 57 kg zajęła judoczka Julia Kowalczyk. Polka wygrała dwie walki: z mistrzyniami Europy - z 2020 roku Węgierką Hedvig Karakas oraz z 2021 Portugalką Telmą Monteiro. W ćwierćfinale nie dała rady mistrzyni świata Kanadyjce Jessice Klimkait, a w repasażu przegrała z Gruzinką Eteri Liparteliani.

Nie najlepiej poszło też w poniedziałek polskim żeglarzom. W klasie RS:X Zofia Klepacka spadła z drugiej pozycji po trzech wyścigach na dziewiątą po sześciu.

Z kolei Piotr Myszka, który był siódmy po trzech wyścigach, awansował po pięciu na czwartą lokatę, ale ostatni poniedziałkowy nie ułożył się po jego myśli i dopłynął dopiero na 13. miejscu. W klasyfikacji generalnej jest szósty.

W klasie Laser Radial Magdalena Kwaśna zajmuje 14. pozycję.

Polscy koszykarze 3x3 po fatalnej końcówce meczu przegrali z Chinami 19:21, a następnie z Holandią 20:22 po dogrywce. W tabeli "Biało-Czerwoni" z bilansem 2-4 zajmują siódme, przedostatnie miejsce. W ostatnim meczu grupowym zmierzą się we wtorek z Belgami, a stawką tego spotkania będzie pozostanie w turnieju.

mm/ wha/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje