Reklama

Reklama

Tokio 2020. Byli potęgą olimpijską w grach zespołowych. Wszystko się rozpadło

Argentyna na igrzyskach olimpijskich wyspecjalizowała się w grach zespołowych. Zdobywała złote medale w piłce nożnej, koszykówce, nawet hokeju na trawie. W Tokio wszystko to się zawaliło jedno po drugim. Z kilkoma wyjątkami.

Odpadnięcie z turnieju argentyńskich koszykarzy na poziomie ćwierćfinału, czyli bez dostępu do strefy medalowej, jest kwintesencją upadku gier zespołowych, z których ten kraj słynął. W koszykówce Argentyna także sięgnęła po złoty medal, a miało to miejsce na igrzyskach w Atenach w 2004 roku, po pamiętnym, wygranym 89-81 półfinale z ekipą Stanów Zjednoczonych. Argentyńczycy sprawili wtedy niespodziankę, ale trzeba pamiętać, że mieli wspaniałych koszykarzy takich jak Luis Scola, Manu Ginobili i inni. Ponad 40-letni Luis Scola zagrał także w Tokio, ale tego wspaniałego argentyńskiego zespołu koszykarskiego, który w 2008 roku w Pekinie sięgnął jeszcze po brąz, już nie ma.

W 2016 roku w Rio de Janeiro zespół Argentyny także odpadł już w ćwierćfinale i po raz pierwszy od igrzysk w Sydney znalazł się poza strefą medalową. To można było jednak jakoś zrozumieć. Argentyńczycy wpakowali się bowiem w Rio prosto na zespół amerykańskich faworytów. W Tokio jest jednak gorzej, bowiem Argentyna nie tylko przegrała w ćwierćfinale z Australią (notowaną w światowym rankingu ciut wyżej niż ona), ale została przez nią wręcz zmieciona z parkietu aż 59-97. To jest klęska! To najwyższa porażka dawnych mistrzów w turnieju.

Reklama

Tokio 2020. Argentyńscy piłkarze pokonani

Demolka koszykarzy dopełniła przygnębiającego obrazu występu męskich gier zespołowych w Tokio. Jako pierwsi z turniejem pożegnali się piłkarze. Zawiedli kompletnie, nawet nie wyszli z grupy, a udało się to np. Egiptowi. Piłkarze Argentyny przegrali 0-2 z Australią, więc wygrana z Egipcjanami im nie pomogła.

Mistrzowie olimpijscy z 2004 i 2008 roku, wicemistrzowie z 1996 roku po raz drugi z rzędu utknęli w olimpijskiej grupie.

Tokio 2020. Hokej na trawie tylko dla kobiet

Argentyna straciła także dominację w innej grze zespołowej - u nas mało znanej, a tam niezwykle popularnej. To hokej na trawie. Mało kto pamięta, że Argentyńczycy to mistrzowie olimpijscy także w hokeju na trawie. Złota z Rio jednak nie obronią. Odpadli już z igrzysk po dość słabej grze i rozczarowującej postawie. Odpadli w ćwierćfinale.

Mamy zatem komplet trzech sportów, w których Argentyna w ostatnich latach była olimpijskim mistrzem, a w których w Tokio odpadła przed fazą medalową - piłkę nożną, koszykówkę i hokej na trawie. To ogromne rozczarowanie i spora porażka kraju, który w grach zespołowych się specjalizuje. Dostarczyły im jej niewiarygodną liczbę 13 medali olimpijskich!

Ten trzynasty Argentyna zdobyła jednak w Tokio w sporcie, w którym w wersji union była i jest światowym gigantem - to rugby. W wersji siedmioosobowej argentyńscy rugbyści sięgnęli po brąz. Pozostała im jeszcze szansa w męskiej siatkówce, w której Argentyńczycy pokonali Włochów i dokonali tego, co nie udało się Polsce, dotarli do półfinału. Maja jeszcze hokej na trawie kobiet, gdzie Argentynki w środę zmierzą się w półfinale z zespołem Indii. I mogą jeszcze wywalczyć złoty medal.

Może więc stare potęgi argentyńskiego sportu zastąpią zupełnie nowe?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje