Reklama

Reklama

Tokio 2020. Australijscy sportowcy uszkodzili hotelowe wyposażenie

Jak informuje BBC za Australijskim Komitetem Olimpijskim (AOC), niektórzy ze sportowców z tego kraju uszkodzili przed wyjazdem swoje hotelowe łóżka, zostawili po sobie także... dziurę w ścianie. Inne doniesienia dotyczyły australijskich rugbystów i piłkarzy, którzy mieli zachowywać się hałaśliwie w trakcie lotu do domu. Nie wygląda jednak na to, by wobec olimpijczyków wyciągnięto - jak dotychczas - poważniejsze konsekwencje.

Komitet o wymienionych sytuacjach poinformował sam, oficjalnymi kanałami. Jak stwierdzono, niektórzy z reprezentantów Australii dopuścili się "nieakceptowalnych zachowań".

Według relacji niektórzy sportowcy - niewymienieni z nazwisk czy dyscyplin, w których występują - mieli dokonać uszkodzeń w wyposażeniu swoich pokojów hotelowych w Japonii. Chodzi konkretnie o łóżka, które jednak w tym roku były wykonane z dość nietypowego materiału - kartonu. W jednym z pokojów miała się także pojawić dziura w ścianie.

Najnowsze informacje z igrzysk olimpijskich - Sprawdź

Reklama

"Księga stara jak świat"

"Uszkodzenie kartonowego łóżka to nie jest specjalnie trudna rzecz do zrobienia" - stwierdził Ian Chesterman, wiceprzewodniczący AOC i szef australijskiej misji olimpijskiej w Tokio. Jak dodał, sportowcy przeprosili za swoje zachowanie, więc nie będą wyciągane względem nich dalsze konsekwencje. Podkreślił przy tym, że uszkodzenia były "pomniejsze" i na pewno nie można mówić o zdewastowaniu kwater.

"To księga stara jak świat. Dobry, młody człowiek popełnia błąd, w rozdziale drugim żałuje za swoje czyny, a w rozdziale trzecim uczy się na błędach i staje się lepszym człowiekiem" - stwierdził Chesterman.

Kartonowe łóżka, na których w tym roku mieli okazję sypiać sportowcy biorący udział w igrzyskach, były sposobem organizatorów na wyrażenie ich proekologicznego podejścia. Stanowiły także promocję recyklingu.

Tokio 2020. Australijczycy przeszkadzali w trakcie lotu?

Kolejna kwestia dotyczyła australijskich piłkarzy i rugbystów, którzy powracali z Tokio do swojej ojczyzny, lądując w największym mieście w kraju, Sydney. Choć ze strony linii lotniczych nie wpłynęła żadna oficjalna skarga, to wedle doniesień zawodnicy z obu kadr mieli zachowywać się na pokładzie samolotu "hałaśliwie". Matt Carroll, przewodniczący AOC, potwierdził, że został poinformowany o niedogodnościach związanych z zachowaniem sportowców.

"To bardzo rozczarowujące, ale zarówno związek rugby, jak i związek piłkarski zapewniły mnie, że takie zachowanie jest w ich sportach nie do przyjęcia i szczerze przeprosiły australijską drużynę olimpijską" - powiedział Carroll, cytowany przez BBC Sport.

Jak powiedział, prezesi obu związków zobowiązali się zbadać sprawę i złożyć stosowne raporty. Rugby Australia już wszczęło własne śledztwo.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL