Reklama

Reklama

Tokio 2020. Amerykanie pokonali Hiszpanów, nie pomógł Ricky Rubio. Pożegnalne emocje braci Gasol

We wtorek rozegrany został komplet ćwierćfinałowych meczów w turnieju olimpijskim koszykarzy.

Jako pierwsi na parkiet wybiegli Słoweńcy i Niemcy. Wprawdzie wysoko wygrana pierwsza kwarta nieco uśpiła czujność drużyny z Bałkanów i w połowie drugiej odsłony na prowadzenie wyszli nasi zachodni sąsiedzi, jednak od tego momentu reprezentacja Słowenii nie pozwalała sobie już na przestoje i konsekwentnie powiększała przewagę. Słoweńcy byli znacznie skuteczniejsi i lepiej radzili sobie w walce na tablicach. Przede wszystkim jednak mieli w swoich szeregach Zorana Dragicia, który zdobył 27 punktów trafiając 11 na 13 rzutów z gry, oraz niezastąpionego Lukę Doncicia, który do 20 zdobytych oczek potrafił dołożyć aż 11 asyst i 8 zbiórek.

Reklama

Bardzo ciekawie zapowiadało się już przed meczem starcie Hiszpanii z USA. I faktycznie, zwłaszcza pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Na koniec pierwszej kwarty na dwupunktowe prowadzenie wyszli Hiszpanie. W końcówce drugiej odsłony Amerykanom udało się wyrównać. Po przerwie to jednak Kevin Durant z kolegami wysunęli się na prowadzenie i nie oddali go już do końca meczu. Najskuteczniejszy w reprezentacji USA Durant zapisał na swoim koncie 29 punktów. Aż 38 oczek zdobył dla Hiszpanii Ricky Rubio, ale nie uratowało to Hiszpanów przed porażką z tak mocnym rywalem. Ćwierćfinałowe starcie niosło za sobą dodatkowy ładunek emocji, bo reprezentacyjną karierę zakończyli tym meczem bracia Gasol, którzy przez lata stanowili o sile hiszpańskiej reprezentacji: 41-letni Pau i 36-letni Marc. Braci żegnała w mediach społecznościowych cała śmietanka hiszpańskiego świata sportu. 



Pasjonująco zapowiadało się też starcie Włoch i Francji. Po wyrównanej pierwszej połowie - do przerwy Francja prowadziła zaledwie jednym punktem - w 3. kwarcie wydawało się, że Francuzi mają już mecz pod kontrolą. Trójkolorowi wyszli nawet na 14-punktowe prowadzenie, jednak Włosi nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i w ostatniej kwarcie dwukrotnie udało im się nawet wyrównać. Ostatecznie jednak mecz zakończyło się dziewięciopunktowym zwycięstwem Francuzów, wśród których największą zdobyczą popisał się Rudy Gobert (22 punkty). O oczko więcej zdobył natomiast dla Włoch Simone Fontecchio.

W ostatnim spotkaniu bez problemów awans do półfinału zapewnili sobie Australijczycy. Wprawdzie pierwszą kwartę wygrała Argentyna, jednak kolejne odsłony należały już do Australii. Ostatnią kwartę koszykarze z Antypodów wygrali aż 37-11, a cały mecz różnicą 38 punktów. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Patty Mills (18).

W zaplanowanych na czwartek meczach półfinałowych Francja zagra ze Słowenią, a Amerykanie zmierzą się z Australijczykami.

 JK

Wyniki:

Słowenia - Niemcy 94-70

Hiszpania - USA 81-95

Włochy - Francja 75-84

Australia - Argentyna 97-59


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje