Reklama

Reklama

Tokio 2020. Afryka odzyskała to, co miała kiedyś we władaniu

Uganda miała chytry plan na ten bieg. Chytry i z zającem - jego rolę odegrał Stephen Kissa, który podyktował wyznaczone tempo i zszedł z trasy. Jego lepsi koledzy mieli rozegrać finisz i zdobyć dla Ugandy złoto w biegu na 10 000 metrów. Nie zdołali, najlepszy okazał się znakomity Etiopczyk Selemon Barega.

Owszem, to Ugandyjczycy wyglądali na faworytów biegu na 10 000 metrów. Niegdyś Uganda była tym uboższym krewnym wielkich afrykańskich potęg biegów długich - Kenii i Etiopii, ale w ostatnich latach nie tylko do nich dołączyła, ale wręcz przejęła a wielu wypadkach pierwszeństwo. Joshua Cheptegei był przecież rekordzistą świata po wspaniałym biegu, jaki pokazał światu w październiku w Monte Carlo i wyniku 26.11,00. Doczekał się przez to swojej ulicy w ugandyjskiej stolicy Kampali. Z kolei Jacob Kiplimo otwierał tegoroczne listy światowe.

Uganda, Kenia i Etiopia rozgrywały olimpijski finał drużynowo. Ugandyjczycy wysłali Stephena Kissę, by prowadził przez ponad połowę dystansu, dyktował tempa jako "zając" i zszedł potem z trasy. To miało im pomóc rozegrać finisz, ale nie pomogło. Dość wolny, zwalniany przez konkurentów bieg pozwolił nawiązać w walkę Kenijczykom i Etiopczykom. W stawce liczyła się tylko Afryka. Nawet Kanadyjczyk Mohammed Ahmed, który próbował wtrącić swoje trzy grosze, był przecież z pochodzenia Somalijczykiem.

Reklama

Tokio 2020. Afryka kontra reszta świata

Biegacze z Ugandy dysponowali teoretycznie największą mocą i pewnie byliby nie do pokonania, gdyby bieg był o minutę szybszy. A tak konkurencja wytrzymała tempo, a świetny Etiopczyk Selemon Barega uciekł im z takim zapasem sił, że Cheptegei i Kiplimo nie byli go w stanie dogonić na ostatnich metrach, zwłaszcza że sprawy nie ułatwiali dublowani akurat wtedy rywale, zajmujący tory.

Wicemistrz świata z 2019 roku i specjalista raczej od dystansu o połowę krótszego we wspaniałym stylu wygrał bieg na 10 km, pierwszy tegoroczny finał olimpijski w lekkoatletyce. Odzyskał dla Etiopii i całej Afryki to, co straciła ona na ostatnich dwóch igrzyskach, gdy złote medale wygrywał niedościgniony Mo Farah - Somalijczyk, ale jednak w barwach Wielkiej Brytanii, a nie afrykańskiej macierzy.

To pierwsze złoto dla Etiopii od igrzysk w Pekinie w 2008 roku, gdy wygrywał jeszcze wielki Kenenisa Bekele. Kenia pozostaje bez złotego medalu na tym dystansie od 1968 roku, a Uganda - mimo triumfów w ostatnich miesiącach i latach - nie ma go wcale, chociaż dwa medale w jednym biegu to jej spore osiągnięcie. Dotąd wszystkich medali olimpijskich miała siedem.

Etiopia zdobyła dotąd 54 medale olimpijskie. Wszystkie w lekkoatletycznych biegach długich, od 3 km z przeszkodami po maraton!

Wyniki finału biegu na 10 00 metrów w Tokio 2020:

1. Selemon Barega (Etiopia) - 27.43,22

2. Joshua Cheptegei (Uganda) - 27.43,68 (SB)

3. Jacob Kiplimo (Uganda) - 27.43,88

-----

4. Berihu Aregawi (Etiopia) - 27.46,16

5. Grant Fisher (USA) - 27.46,39

6. Mohammed Ahmed (Kanada) - 27.47,76 (SB)

7. Rodgers Kwemoi (Kenia) - 27.50,06

8. Yomif Kejelcha (Etiopia) - 27.52,03

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje