Reklama

Reklama

​Simone Biles dziękuje za wsparcie kibiców i "walczy z demonami"

Słynna amerykańska gimnastyczka Simone Biles podziękowała za wsparcie, jakie otrzymuje od kibiców po tym, jak wycofała się z wieloboju indywidualnego w igrzyskach w Tokio. Jak się później okazało, czterokrotna mistrzyni olimpijska "walczy z demonami" - jak to sama określiła.

"Miłość i wsparcie, jakie teraz od was dostaję, są dla mnie jasnym sygnałem, że jestem dla was kimś więcej niż tylko gimnastyczką z wynikami. Nigdy wcześniej w to nie wierzyłam" - napisała na Twitterze 19-krotna mistrzyni świata.

W oświadczeniu federacja USA podała, że 24-letnia Biles nie wystąpi w wieloboju indywidualnym. Dzień wcześniej zrezygnowała z rywalizacji w wieloboju drużynowym po nieudanym skoku, za który dostała niską ocenę 13,766 pkt. Oficjalnie przekazano, że o wycofaniu zadecydowały "powody medyczne".

Potem jednak, w trakcie wywiadu w telewizji NBC trener reprezentacji USA przyznał, że chodzi o sprawy mentalne, a nie czysto fizyczne.

Reklama

"Mentalne zdrowie stoi na pierwszym miejscu. Dlatego też czasami trzeba po prostu wycofać się z wielkich zawodów, po to żeby skoncentrować się na sobie samym. To pokazuje, jak silnym zawodnikiem i osobą jesteś" - powiedziała Biles i nazwała to "walką z demonami".

Gdzie i kiedy kibicować Polakom? Sprawdź terminarz igrzysk olimpijskich

Już rok wcześniej pojawiały się informacje, że Biles jest na skraju psychicznej wytrzymałości. Gdy w marcu 2020 okazało się, że igrzyska zostały z powodu pandemii przesunięte o rok, rozpłakała się i przyznała, że nie wie, czy wytrzyma kolejne 12 miesięcy. Nigdy bowiem nie ukrywała, że start w Tokio będzie jej ostatnim w olimpijskiej rywalizacji.

Na razie nie wiadomo, czy Biles wystartuje w następnym tygodniu w kolejnych konkurencjach olimpijskich. Pięć lat temu w Rio zwyciężyła w skoku i ćwiczeniach wolnych (złoto wywalczyła także w wieloboju indywidualnym i drużynowym), zaś w ćwiczeniach na równoważni sięgnęła po brąz.

We wspomnianych zawodach drużynowych w Tokio triumfowały gimnastyczki Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Srebro wywalczyły Amerykanki, osłabione w finale brakiem swojej gwiazdy Biles, a brąz dla Brytyjek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje