Reklama

Reklama

Nie żyje Dirceu Pinto, multimedalista igrzysk paraolimpijskich i mistrzostw świata

To wielki cios dla świata sportu niepełnosprawnych. W wieku 39 lat zmarł prawdziwy gigant, czterokrotny mistrz igrzysk paraolimpijskich Dirceu Pinto. Bezpośrednią przyczyną śmierci Brazylijczyka były problemy z sercem.

Myślisz boccia, mówisz Pinto. To właśnie Brazylijczyk wyrósł na wielką legendę tej dyscypliny sportu, zostając jej jedną z największych ikon wszech czasów.

Aż czterokrotnie sięgał po złote medale igrzysk paraolimpijskich, a jego dominacja rozpoczęła się w 2008 roku. To właśnie w Pekinie po raz pierwszy wywalczył dwa najcenniejsze medale, a swój wyczyn powtórzył cztery lata później w Londynie. Do kolekcji najcenniejszych krążków dodał srebro w 2016 roku w Rio de Janeiro.

Wspaniale spisywał się także na mistrzostwach świata, zdobywając w sumie dwa złota i srebro.

Poruszający się na wózku Brazylijczyk startował w kategorii BC4, a jego schorzeniem była dystrofia mięśniowa.

Powodem śmierci Pinto były problemy z mięśniem sercowym.

Reklama

"To był wielki szok, gdy usłyszałem, że Dirceu, jeden z największych zawodników w boccia, zmarł. Dirceu był wspaniałym sportowcem. Był wielokrotnym złotym medalistą paraolimpijskim i mistrzem świata - jego wyniki mówią same za siebie. Będzie nam go brakowało, a nasze myśli są z jego przyjaciółmi i rodziną" - ubolewa prezydent Międzynarodowej Federacji Boccia, David Hadfield.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama