Reklama

Reklama

Kolejna klęska mistrzyń olimpijskich w siatkówce

Koszmarny początek chińskich siatkarek w turnieju olimpijskim w Tokio. Obrończynie tytułu z Rio de Janeiro znów przegrały i znów nie zdołały wygrać choćby seta. W drugiej serii spotkań fazy grupowej lepsze od nich okazały się Amerykanki.

Chinki na otwarcie turnieju w Tokio doznały klęski z Turczynkami 0:3. Inaczej tego nie można nazwać patrząc na to, co mistrzynie olimpijskie z Rio prezentowały na boisku i wyniki poszczególnych setów. Podopieczne legendarnej Jenny lang Ping przegrały 21:25, 14:25, 14:15.

W pojedynku z Amerykankami blamażu nie było, ale brązowe medalistki z Rio okazały się wyraźnie lepsze. Amerykanki wygrały 3:0 (29:27, 25:22, 25:21). Siatkarki Karcha Kiraly'ego górowały przede wszystkim w ataku (58-45) i zagrywce (4-1). Prym w zespole USA wiodła Jordan Thompson, która zdobyła aż 28 punktów. U Chinek nie zawiodła jedynie kapitan Ting Zhu (16 pkt).

Mecz prowadził polski sędzia Wojciech Maroszek.

W kolejnym pojedynku Chinki również czeka trudne zadanie. W czwartek zmierzą się z bowiem z Rosyjskim Komitetem Olimpijskim (początek meczu o 9.25).

Reklama

RK

Igrzyska olimpijskie w Tokio trwają w najlepsze - Sprawdź już teraz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje