Reklama

Reklama

Terroryzm uderza w sport

Zamach na piłkarzy Borussii Dortmund. Juergen Klopp: Borussia jest silna!

​- Borussia Dortmund jest niezwykle silna. Sam fakt, że 24 godziny po ataku terrorystycznym na jej drużynę, wyszła na boisku, świadczy o jej sile i odwadze. Ale piłkarze nie byli sobą. Znam ich wielu. Oni nadal byli w szoku. Widać to było w ich oczach - powiedział w czwartek trener Liverpoolu Juergen Klopp, który jest architektem wielkiej BVB.

Klopp opuszczał akurat centrum treningowe "The Reds", gdy rzecznik angielskiego klubu poinformował go o trzech wybuchach, które uszkodziły autokar wiozący piłkarzy Borussii na mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów z AS Monaco.

Reklama

- Byłem zatrwożony i zatroskany, pełen obaw o nich. Myślałem tylko o tym, aby nic nikomu się nie stało. Wczułem się w sytuację, w jakiej oni się znaleźli. Drogę z hotelu na stadion, jaką podążali, znam na pamięć. Znam też wielu piłkarzy i wszystkich działaczy Borussii, z wieloma jestem w stałym kontakcie, ale wtedy - rzecz jasna - nie dzwoniłem do nich, by nie zawracać im głowy w tak trudnej chwili - opowiada Klopp.

Charyzmatyczny trener nie dziwi się też UEFA, że przełożyła mecz nazajutrz, a nie na termin późniejszy.

- Terminy są napięte, zaraz ruszają półfinały Ligi Mistrzów, trudno byłoby o wolny termin - podkreśla.

- Byłem dumny z Borussii, że w tak trudnym momencie znalazła tak wiele odwagi i wyszła na ten mecz. Drużyna zagrała najlepiej jak potrafiła. Po chłopakach, których trenowałem dało się poznać, że nadal są w szoku. Widać to było po ich oczach - zauważył Juergen Klopp.

MiBi