Reklama

Reklama

Ludzie warci miliony. Ile są warci najlepsi zawodnicy piłki ręcznej?

Choć pod względem zarobków piłka ręczna wciąż ustępuje koszykówce czy piłce nożnej, to nie wydaje się, aby najlepsi polscy szczypiorniści mogli narzekać na swoje zarobki. W ramach kontraktów zdarza im się nierzadko w ciągu roku inkasować nawet siedmiocyfrowe sumy. Ile są warci i jak dużo zarabiają najlepsi zawodnicy piłki ręcznej?

Ikony warte miliony

Reklama

Zarobki polskich piłkarzy ręcznych można uznać - zwłaszcza w kontekście warunków płacowych panujących w naszym kraju - za wysokie. Wciąż jednak daleko im jeszcze do gaż, jakie otrzymują zawodnicy zagranicznych klubów. Najlepiej wynagradzani piłkarze ręczni na świecie mogą liczyć na wielomilionowe kontrakty. W czołówce najlepiej zarabiających szczypiornistów świata w 2020 r. znaleźli się m.in. Mikkel Hansen, lewy rozgrywający w PSG Handball (2,5 mln euro), Hans Lindberg, prawoskrzydłowy w Füchse Berlin (1,55 mln euro), czy Luc Abalo, prawoskrzydłowy w PSG Handball (1,25 mln euro). Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że dzięki zaangażowaniu i wsparciu sponsorów takich, jak Suzuki Motor Poland, zarobki polskich szczypiornistów będą stale i systematycznie rosły, osiągając poziomy zarezerwowane dla zawodników lig zagranicznych.

W naszym zestawieniu znaleźli się zarówno szczypiorniści aktywni, jak i (całkiem niedawno) "emerytowani". Skąd taka decyzja? Podobny ranking wciąż trudno jest nam sobie wyobrazić bez postaci tak zasłużonych dla polskiego sportu, jak Karol Bielecki czy Sławomir Szmal.

Krzysztof Lijewski

Krzysztof Lijewski - zawodnik zespołu PGE VIVE Kielce i reprezentant Polski w piłce ręcznej - uważany jest za jednego z najlepiej zarabiających szczypiornistów w naszym kraju. Szacuje się, że do jego kieszeni wpada każdego roku ok. 1,2 mln zł. Oznacza to, że jego miesięczne wynagrodzenie opiewa na 100 tys. zł. To imponująca kwota, ale trudno oczekiwać, by jeden z najlepszych prawych rozgrywających na świecie, który wraz z polską reprezentacją sięgał po najważniejsze sportowe trofea (m.in. trzy medale Mistrzostw Świata), mógł zarabiać mniej.

Michał Jurecki

W szczycie kariery na swoje zarobki nie mógł też z całą pewnością narzekać Michał Jurecki, od 2020 r. lewy rozgrywający w zespole Azoty-Puławy (przedtem występował m.in. w VIVE Kielce, HSV Hamburg czy SG Flensburg-Handewitt). Pięciokrotny uczestnik Mistrzostw Europy w piłce ręcznej i zdobywca trzech medali Mistrzostw Świata jeszcze kilka lat temu otrzymywał każdego miesiąca przelewy na kwotę 70 tys. zł. Rocznie zarabiał więc w klubie ok. 850 tys. zł.

Karol Bielecki

Karol Bielecki to niewątpliwie jeden z najbardziej utalentowanych polskich szczypiornistów. To właśnie jego występy wielokrotnie przesądzały o sukcesach polskiej kadry narodowej. Postawa Bieleckiego zapewniła nam m.in. srebrny medal podczas Mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn w 2007 r. oraz dała nam trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata z 2009 r. i 2015 r. Nie należy jednak zapominać, że Bieleckiego ceniono również za granicą. W niemieckiej Bundeslidze, do której przeniósł się w 2004 r., uznawany był za gwiazdę światowego formatu. Pierwszą przystanią na niemieckiej ziemi stał się dla niego klub SC Magdeburg, który odkupił go od VIVE Kielce za 200 tys. euro. Suma ta stanowiła wówczas równowartość 1 mln zł i do dziś pozostaje ona najwyższą kwotą transferu w historii polskiej piłki ręcznej.

Później Bielecki przeniósł się do Rhein-Neckar Löwen, gdzie grał do 2012 r. Na przeszkodzie nie stanęły mu wtedy nawet problemy zdrowotne - trzeba tu przypomnieć, że w 2010 r. polski szczypiornista stracił lewe oko wskutek kontuzji podczas jednego z reprezentacyjnych meczów. Po wygaśnięciu kontraktu z Rhein-Neckar Löwen Bielecki zdecydował się na powrót do drużyny, z której wyruszył świat. W PGE VIVE Kielce Bielecki grał do 2018 r., a więc aż do zakończenia zawodowej kariery. Szacuje się, że w Bundeslidze Bielecki mógł liczyć na comiesięczne wypłaty w wysokości 10-15 tys. euro. Według innych szacunków, pochodzących z 2015 r., roczne wynagrodzenie Bieleckiego w polskiej lidze miało wynosić ok. 1,2 mln zł.

Sławomir Szmal

Na podobne zarobki mógł liczyć Sławomir Szmal, który na swoim koncie miał nie tylko występy w polskiej Ekstraklasie i w Bundeslidze, ale także w polskiej drużynie narodowej. Sądzi się, że szczypiornista inkasował w niemieckich klubach ok. 10-15 tys. euro miesięcznie (w VIVE Kielce zarabiał niespełna 70 tys. zł). To oczywiście nie wszystko. Szmal, występujący na pozycji bramkarza (w 2010 r. uznano go najlepszym bramkarzem Mistrzostw Europy), mógł także liczyć na premie i nagrody indywidualne oraz na wpływy z reklam.

Tak dobre zarobki nie są niespodzianką. Szmal miał przecież na swoim koncie wiele znakomitych osiągnięć sportowych. Przypomnijmy, że wraz z reprezentacją polski w piłce ręcznej trzykrotnie sięgał po medale Mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn. W 2007 r. przyczynił się do zdobycia medalu srebrnego, a w 2009 i 2015 r. miał swój udział w wywalczeniu medalu brązowego. Dziś uważa się go za jednego z najlepszych (a może i najlepszego) bramkarzy w polskiej piłce ręcznej.

Bogdan Wenta

Bogdan Wenta to były selekcjoner reprezentacji Polski w piłce ręcznej, który przyczynił się do jej największych sukcesów. Przypomnijmy, że to właśnie za jego kadencji polscy szczypiorniści wywalczyli w 2007 r. srebrny medal Mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn, a dwa lata później zdobyli medal brązowy. Wenta na posadzie trenera w zespole VIVE Kielce, który prowadził od 2008 aż do 2014 r., mógł liczyć na zarobki w wysokości 12 tys. euro miesięcznie. Jego wynagrodzenie nie należało więc z całą pewnością do niskich. W czasach największej świetności polskiej kadry narodowej mógł poza tym z całą pewnością liczyć na liczne premie i dodatki.

Partnerem publikacji jest marka Suzuki, sponsor polskiej reprezentacji w piłce ręcznej

Advertisement