Reklama

Reklama

Studio Ekstraklasa. Franciszek Smuda i Radosław Majewski ocenili spotkanie Legii z Lechem

Głównym tematem 11. odcinka Studio Ekstraklasa było spotkanie Legii Warszawa z Lechem Poznań (0-1). Gośćmi Sebastiana Staszewskiego byli Franciszek Smuda i Radosław Majewski.

"Studio Ekstraklasa" to program, który wystartował 26 lipca. Jest emitowany w każdy poniedziałek o godz. 20.00 aż do zakończenia sezonu piłkarskiego 2021/2022. Głównym sponsorem i partnerem projektu jest PKO Bank Polski. Gośćmi Sebastiana Staszewskiego w 11. odcinku programu byli Franciszek Smuda i Radosław Majewski.

Program rozpoczął się od analizy spotkania Legii Warszawa z Lechem Poznań.

- Przeżyłem dużo takich meczów, jak Widzew - Legia, Wisła - Legia, Lech - Legia. Niektóre z tych spotkań były na dużo wyższym poziomie piłkarskim - stwierdził Franciszek Smuda.

Były trener zarówno Lecha, jak i Legii pochwalił za to piłkarzy za zaangażowanie.

- Wczorajsze spotkanie było dobre pod względem walki, przebiegniętych kilometrów. Ishak miał bodajże przebiegniętych 11,33 km. Walka, agresja, chęć zwycięstwa - to było, ale brakowało piłkarskiej jakości. Lech faktycznie był o tę bramkę lepszy i momentami prezentował dobrą grę - ocenił były selekcjoner reprezentacji Polski.

- Niby Lech miał spotkanie pod kontrolą, przyjął Legię na swojej połowie, ale ta nie mogła sobie stworzyć żadnej sytuacji - dodał Smuda.

Reklama

Legia - Lech. Smuda i Majewski skomentowali spotkanie

Wtórował mu Radosław Majewski, piłkarz Wieczystej Kraków, prowadzonej zresztą właśnie przez Smudę.

- W meczach na szczycie, jeśli chodzi o nazwy, zazwyczaj nie ma wielu sytuacji. Była jednak spora intensywność. Lech od początku sezonu jest na wysokich obrotach i każdy mecz może obrócić na swoją korzyść - skomentował Majewski.

Pomocnik, który ma w swoim piłkarskim CV Lecha Poznań, pochwalił kapitana "Kolejorza" Mikaela Ishaka.

- Nawet jeśli w tym meczu Salomon popełnił błąd, to trzeba zobaczyć sytuacje jakie miał Ishak. To kapitan z prawdziwego zdarzenia. Pokazuje, kiedy atakować, a kiedy bronić - dodał Majewski.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje