Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Siatkarskie MŚ - Karol Kłos: W finale będzie walka na noże

- Spodziewaliśmy się tego, że Niemcy będą dobrze grać. Wszyscy mówili, że to może łatwiejszy przeciwnik po grupie śmierci z Rosją i Brazylią - powiedział środkowy "Biało-czerwonych" Karol Kłos po zwycięskim półfinale mistrzostw świata. W katowickim Spodku Polacy pokonali naszych zachodnich sąsiadów 3:1.

Pogratuluj "Biało-czerwonym"!

Reklama

- Wiedzieliśmy, że Niemcy przez przypadek nie dotarli do półfinału - dodał Kłos, który zakończył spotkanie z dorobkiem 14 punktów. Nasz środkowy aż sześć razy zatrzymał ataki rywali.

W czwartym secie nie zagrał lider niemieckiej drużyny Gyorgy Grozer, co na pewno osłabiło siłę ognia. - Ja się cieszyłem, bo udało mi się dwa razy zablokować Jochena Schoepsa (zastąpił Grozera - przyp. red). To jest taki nieprzewidywalny gość - skacze i atakuje wysoko. Trzeba sobie powiedzieć, że nie da się wszystkiego obronić, czy go zatrzymać, jak atakuje - stwierdził Kłos. 

- Nie mieliśmy łatwo w tym turnieju, ale cały czas walczyliśmy z podniesioną przyłbicą i z uśmiechem na ustach graliśmy kolejne spotkania. I to chyba było widać. Z Niemcami było trochę bardziej nerwowo, ale mimo wszystko udało się opanować emocje i "odskoczyć" w końcówce czwartego seta - skomentował.

Decyduj kto wygra: Polska czy Brazylia?

W wielkim finale "Biało-czerwoni" w katowickim Spodku zmierzą się w niedzielę z Brazylią. - To najlepsze co może być dla każdego siatkarza. My znamy ich, oni znają nas. Myślę, że będzie walka na noże. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i pewnie w finale rzucimy wszystko na jedną szalę. Wywalczyliśmy sobie to - podkreślił Kłos.


Podopieczni Stephane'a Antigi zmierzyli się z obrońcą tytułu w trzeciej rundzie i wygrali 3:2. Czy po siatką również będzie iskrzyć, tak jak w Łodzi? - Zobaczymy. Może być nerwowo, bo stawka jest ogromna - zakończył Kłos.


 Robert Kopeć, Katowice

Dowiedz się więcej na temat: Karol Kłos | polscy siatkarze | siatkarskie MŚ